Mam lekki ubaw przy wątkach gdzie różowe pytają jak się poznały ze swoim facetem (tzw TŻ) ;) Zazwyczaj wygląda to tak:"- w autobusie. Zaczepiłam go przypadkowo i poszło...""- na uczelni. Poprosiłam o notatki...""- pomógł mi coś zrobić w komputerze. Pogadałam z nim i jesteśmy parą..."- "on był kierowcą blablacara" (3 razy startowałem i w każdym przypadku miałem kosza) xDI serio to takie wszystko łatwe i proste i takie sytuacje wkrótce mają spotkać każdego z nas? ;) Bądźmy poważni :)Wróćmy do zagadnienia poruszonego powyżej:Napisz wprost: "zobaczyłam faceta który ma około 2m wzrostu. Nie mogłam nie zareagować, bo tak samo imponują mi moje 50 obserwowane konta ludzi sukcesu na Instagramie mających 200k followersów a pozostałych 1k którzy mnie obserwują mam gdzieś tak jak facetów poniżej 185cm (no chyba, że potem znajdzie się wyższy a takiego będę traktowała jak bankomat). Lekko go celowo zaczepiłam a on się do mnie odezwał co robię? Odpowiedziałam mu i zagadałam dalej. Jestem przeszczęśliwa!" Zerwie? Po pewnym czasie przeszkodą mogą okazać się pieniądze. Wtedy taka kobieta wymienia sobie na wyższego faceta oraz o takiego który myśli bardziej finansowo. Oczywiście pod jej kątem.Dawniej byłoby inaczej. Jakieś 30-50 lat temu:- "rodzice kazali mi wyjść za niego"- "spotykaliśmy się na stopie koleżeńskiej, wpadłam bez zabezpieczenia i tak wyszło"- "rodzina cały czas naciskała i finalnie zrobiłam im na złość wybierając takiego co nie chcieli go"- "miałam dosyć życia w biedzie w wielodzietnej rodzinie i wyszłam za faceta gdzie wynajmujemy obaj mieszkanie"- "on miał tyle i tyle ziemi. Deal is deal."Niektóre powyższe zdarzają się do dziś - ale rzadziej ;)Także taka jest powyższa prawda o związkach.#zwiazki

