Mirki, czy ja serio dałem ciała czy już po prostu nie rozumiem kobiet? Mam narzeczoną, w przyszłym roku ślub, pozniej chcemy miec dziecko. Za kilka tygodni zaczynam pracę, która będzie wymagała ode mnie częstych delegacji i niestety w domu będę tylko gościem. Ta praca to spełnienie moich marzeń i dopełnienie kariery, moja różowa mnie wspiera na każdym kroku i pcha do działania, chociaż widzę po niej że obawia się tej rozłąki. Ostatnio chciała o tym pogadać i zapytała mnie czy będę jakoś to odczuwał, tą rozłakę to odparłem, że nie, bo przez najblizsze kilka miesiecy będę tak zajęty i zajarany pracą, że nie będę miał kiedy zatęsknić. No i od tego czasu zmieniła podejście. Zdystansowała się do mnie, chętniej siedzi sama, widzę że jest smutna. Czy naprawdę powiedziałem coś złego? Wiadomo, że będę tęsknił, ale najblizszy czas praca będzie zajmowała mi głównie myśli i będę nią pochłonięty w 100%. Chcę z nią o tym pogadać, ale też chciałbym poznać opinię 3 strony bo może serio jestem jakiś upośledzony. #zwiazki #różowepaski

