intuicyjny-wyznawca-45 pisze:
Ja myślę, że i tak są grzeczni, mogli by wołać na ciebie dużo gorzej xDJak sobie przypomnę siebie w wieku studenckim… za nic bym nie chciał mieszkać w mieszkaniu gdzie siedzi jakiś nudny dziad po 30, zupełnie inny poziom dynaminy niż ja i moi koledzy w tym wieku. Jak już bym trafił na takie mieszkanie gdzie siedzi taki dziad no to trudno, może jakby cena za pokój była okazyjna to bym przecierpiał. Ale pewnie bym miał bekę stulecia z typa. Pewnie by to była beka podszyta strachem że jak nie ogarnę to skończę tak jak on - w wieku 30 lat mieszkać ze studenciakami i dziadować zamiast jak człowiek mieć własne mieszkanie i mieszkać z kobitą. Jakby co to teraz sam jestem po 30, i po prostu rozumiem, że są różne etapy w życiu i w danym wieku są inne oczekiwania społeczne. Jak miałem 19 lat to makaron z ketchupem jedzony w syfiastej kuchni na studenckim mieszkaniu to był spoko obiad, ale teraz xD jakbym miał tak żyć to prędzej bym znalazł drugi etat i jeszcze trzeci spałbym w cieciówce byle tylko się jakoś ogarnąć i zmienić tą sytuację.To że studenciaki cię przezywają to jest twój najmniejszy problem trust me bro. Skup się na rozwiązaniu prawdziwych problemów a nie na kablowaniu do właściciela na w sumie grzecznych i miłych normalnych studentów xD