Czasami wpadam w jakieś nakręcanie się myślami, gdy przypominają mi się sytuacje ze moja dziewczyna mnie okłamała, np ilość partnerów seksualnych, czy coś o przeszłości. Rozumiem, że każdy ma jakąś przeszłość i nie przeszkadza mi to, bolą mnie kłamstwa. Czy tutaj lepiej byłoby z tym walczyć chodząc na sesje do psychologa, czy od razu do psychiatry po jakieś tabletki na uspokojenie? Nie chce bardzo jej stracić, gdyby nie te kłamstwa to mój totalny ideał. #zwiazki

