Opublikowane

Jak radzić sobie z hałasem i buractwem jako WWO?

Cześć, czy są tu osoby WWO? Tzw. wysoko wrażliwe? Jak sobie radzicie z wszechobecnym buractwem i hałasem? Mój case jest taki, że parę lat temu świadomie uciekłem z default city na dalekie przedmieścia, bo miałem już dość imprez za ścianą bloku, wyścigów na ulicy, ciągłej rotacji sąsiadów, wykłócania się z przyjezdnym cwaniactwem o byle pierdołę (np. żeby nie zastawiać wejścia rowerami czy wózkami, nie wystawiać śmieci przed drzwi, itp.). Kilka lat temu, jeszcze przed pandemią, wybudowałem dom, na dość głębokiej na owe czasy wsi. Cisza, spokój, las i rezerwaty za płotem, a do centrum wielkiego miasta raptem 35 km. Bajka.Niestety po pandemii okolica została "odkryta" przez deweloperów oraz indywidualne budownictwo, aczkolwiek tego ostatniego jest coraz mniej. W efekcie przez parę lat powstało w najbliższej okolicy sporo łanówek, szeregowców i bliźniaków. Ruch na lokalnych drogach skoczył dobre x50, większość przejeżdżających ma w tyle ograniczenia (teren zabudowany), jak również zrobiło się pełno głośnych wydechów i wyścigowców, wycie których słychać na kilometry wkoło. W weekendy czy ciepłe popołudnia śpiew ptaków i szum lasu został zastąpiony dyskoteką z pobliskiego osiedla klonów, gdzie zawsze ktoś puszcza na pełny regulator jakieś discopolo, czy inne hiphopy. O jakichś kosiarkach, agregatach, gazowaniu motocykli i innych atrakcjach typu imprezy z fajerwerkami nie wspomnę. Spokój był i się zmył.Wszystko to sprawia, że bardzo często chodzę poirytowany. Wracam zmęczony z pracy, chcę posiedzieć na tarasie, a tu albo rajdowcy na ulicy albo jakieś burackie umc umc niosące się na okolicę. Z tego wszystkiego zaczynam się poważnie zastanawiać nad kolejną przeprowadzką, tylko znowu... żadnej gwarancji, że w nowym miejscu nie będzie buractwa lub się za chwile nie pojawi.Myślicie, że rozwiązaniem byłoby uciułanie na jakąś droższą lokalizację, gdzie jest większa szansa na ludzi trzymających jakiś poziom? A może uciec w ogóle na totalne odludzie? Tylko wtedy kwestia logistyki i dojazdów jest przerażająca. A może jakaś działka tzw. leśna w obrębie jakiegoś aglomeracyjnego miasteczka, gdzie większość mieszkańców jest "stara", a nie napływowa?Nie wiem co robić i powoli mnie to wykańcza. Radzicie sobie jakoś z takim ciągłym rozdrażnieniem?#oww #halas #podmiastem
07

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
przenikliwy-zwycięzca-1 pisze:
Nie wiem ile masz lat, ja jestem po 40stce i tak od 30 roku życia po prostu się wyłączyłem. Wszelkie dźwieki stały się już dla mnie szumem jak się na nich nie skupiam, a słuch nadal mam wybitnie dobry i potrafie się wkurzyć jak mam gorszy dzień że sąsiad 2 bloki dalej nawala techno i mi sie bas niesie. Ale 99% czasu jakoś mi sie to wyłączyło.Kiedyś nosiłem słuchawki bez muzyki żeby zagłuszać dźwięki.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
artystyczny-czempion-96 pisze:
Chociaż jeżeli ktoś mieszka w domu nie w bloku to można by spróbować ten dom tak zabudować żeby było w nim jak najciszej i spokojniej.
@mirko_anonim: a w bloku nie wolno mieć izolacji akustycznej? Jest to zabronione? XDDDD
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
twórczy-filozof-19 pisze:
Jak radzić sobie z hałasem i buractwem jako WWO?
@mirko_anonim: isc do psychiatryka?Kupic dom z sensowna izolacja? Kupic mieszkanie w bloku z silikatow lub innych materialow akustycznych lub wykonac remont do takiego standardu?Ostatecznie z tego co pisza @Trampoliniusz-Pompka @Trampoliniusz-Pompka jednak lepiej do psychiatry
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
ciekawski-czempion-1 pisze:
@Trampoliniusz-Pompka: i @anoneqNiema opcji żeby pogodzić te dwa skrajne warunki życia w naturalny sposób bo albo będziesz zamulony w momencie kiedy potrzebna jest energia albo będziesz miał energię wtedy kiedy będziesz potrzebował spokój żeby zasnąć. Jedyny sposób żeby bytować w takich warunkach z zachowaniem chociaż normalnej ilości aktywności i zdrowia to używki i farmakologia która będzie wyzwalać dane działanie w ciele na zawołanie, stąd tyle ludzi pije pali i robi wiele innych rzeczy, po prostu przeludnienie daje o sobie znać, najlepiej to widać na świecie zwierząt w lesie gdzie w obrębie terenu osobnika prowadzącego tryb nocny nie można spotkać zwierząt które prowadza tryb życia dzienny, po prostu jedno płoszy drugie. Chociaż jeżeli ktoś mieszka w domu nie w bloku to można by spróbować ten dom tak zabudować żeby było w nim jak najciszej i spokojniej.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ee2x4hby6gvl6nbwkvbh9qgn

Dodane: 11 marca 2026 - 18:21:28
Opublikowane

Autor był widziany6 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy