Jest cxujowo i będzie pewnie cxujowiej. Bywa. Niekiedy trzeba zejść na dno żeby się od niego odbić. A jak sobie radzicie ze swoimi księżniczkami którym pozakładaliście IKE, IKZE i inne skarbonki albo sami, swoimi rachunkami świecąc im wcześniej zielenią robiliście im podjarkę mówiąc, że będzie Klondike na akcjach i w ogóle sielanka? Dopuszczacie je do wykresów w takie dni, tygodnie, miesiące itp. siedząc wspólnie otuleni kocem z angory, pijąc matchę i snując plany na przyszłość? Z ciekawości pytam, bo baby są cliwniejsze na kasę i minusy czy straty źle wpływają na ich gospodarkę hormonalną. Kontrolują sytuację i suszą wam łeb, że tak żyć nie będą z minusem na kwitach, bo miało rosnąć, czy pokazujecie im jakieś cxuj wie co mówiąc, że jest w pytę, a dla niepoznaki każecie im konfigurować układ mebli w kurniku który będziecie wspólnie stawiać w przyszłości? Ja wiem, że tu co drugi d0)3&any hajsem i dwusetkami odpala cygara od kominka pokrytego piaskowcem z okolic Neapolu i jakiekolwiek spadki w mniejszym lub większym stopniu drą go w siurku i ma yolo na sytuację, ale baba to baba. Ciężej jej znosić czerwień. Ps. Uprzedzając pytanie dlaczego z anonima: Z anonima, bo nie mam konta.#gielda

