#zwiazki Jak sobie radzicie z narzekaniami swojej drugiej połówki? Ja 29 lvl, dziewczyna 26. Jesteśmy ze sobą prawie trzy lata, pół roku temu zamieszkaliśmy. I kocham ja bardzo, ale z czasem ilość narzekań, która dziennie przyjmuje zaczyna mnie przytłaczać. W pracy źle, dużo pracy, beznadziejni współpracownicy, małe zarobki. Po pracy ciagle narzekanie ze boli, jak nie kolano to ząb i tak ciagle coś. Pogoda w Polsce zła, ciemno, zimno. Ja wiem, ze w związku trzeba wysłuchiwać drugiej strony i wspierać. Staram się to robić najlepiej jak mogę. Ale od jakiegoś czasu mi po prostu brakuje uśmiechu drugiej osoby. Chciałbym aby było bardziej pozytywnie? Nie wiem czy to trochę egoistyczne myślenie. Będę wdzięczny za wszelkie porady. Nie chce uciekać z tego związku, chciałbym znaleźć rozwiazanie.

