Mam problem z relacją z jedyną koleżanką, z którą utrzymuję kontakt. #przegryw Od dłuższego czasu wiem, że ta znajomość nie jest dla mnie dobra – ona pisze do mnie tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje, a ja nie potrafię jej odmówić. Niedawno zgodziłem się pomóc jej przy jakimś projekcie (jestem programistą), więc teraz czuję się jeszcze bardziej związany z tą sytuacją.Próbowałem się od niej odciąć, nawet wszcząłem kłótnie na jakiś polityczny temat, prosiłem, żeby mnie zablokowała i przez chwilę miałem spokój. No ale oczywiście ja zacząłem czuć się winny i ostatecznie znowu gadamy. Rozumiem, że nic z tego nigdy nie będzie (bo ma chlopaka), ale mimo to ciągle o niej myślę i nie umiem się uwolnić. Czuję się jak „klaun”, bo sam widzę, że się w tym wszystkim gubię, ale nie wiem, jak to przerwać.Co mirki radzicie? Co byście zrobili?

