Jako dziesięciolatek zostałem bardzo źle potraktowany przez dentystę. Wyrwała mi zęba na pałę w dodatku raniąc dziąsło co ostro bolało a przynajmniej tak to pamietam i pamiętam że było też tam coś szyte i jakieś leki też później łykałem chyba żeby się zagoiło. Efekt był taki że unikałem później dentystów przez wiele lat doprowadzając kilka zębów do fatalnego stanu. Przemogłem się dopiero w 2021 mając 29 lat. Dokładniej to tylko dlatego że pojawił się taki ból że pękłem po 3 dniach jak już środki przeciwbólowe nie pomagały i nie miałem wyjścia. Od tego czasu już 3 rok jako tako chodzę i powoli to ogarniam zaległości ale każda wizyta u dentysty kończy się dla mnie zimnym potem, nogami jak z waty i jestem tak blady że sama dentystka pytała czy nie zemdleje i kazała mi usiąść jak już zejdę z fotela. Teraz już wie że tak reaguje i nie mdleje więc jest lepiej ale najlepiej by było się pozbyć tego efektu tylko jak? Próbowałem chyba wszystkiego co przyszło mi na myśl i nic. Nie mam już problemu z pójściem do dentysty itd. ale jak siądę na fotelu to kończy się zawsze jak wyżej. Tą dentystkę mam już zaufaną, do innego nadal miałbym opory pójść. #dentysta #stomatologia

