Mam wrażenie, że zbyt wcześnie w swoim życiu spotkałem kobietę, którą mógłbym uznać „materiałem na żonę”. Serio, spełnia moim zdaniem wszystkie, bądź większość kryteriów, ale od jakiegoś czasu zaczynam odczuwać zwyczajne wypalenie i znudzenie. Mam wrażenie, że za wcześnie dla mnie na stały związek. Strasznie mi z tym źle, mam wyrzuty sumienia, że w ogóle mam takie myśli, ale z drugiej strony zaczyna być to wyniszczające. Nie wiem co mam robić, bardzo chciałbym przywrócić te emocje, które były na początku. Dochodzi do tego fakt, że w scenariuszu ewentualnego rozstania, dla mojej drugiej połówki byłoby to prawdopodobnie niesamowicie trudne, ponieważ polega na mnie na bardzo wielu płaszczyznach, również towarzysko. Musiałem to gdzieś z siebie wyrzucić.. Jakie mogę podjąć kroki w celu ożywienia nieco tej relacji?#zwiazki

