Jakim cudem ludzie wiedzą co chcą robić w młodości?! Skąd odnaleźli wtedy zainteresowania?! Ja mam już 31 lat i dopiero POWOLI odkrywam co chcę robić xDD. Umówmy się - do końca studiów zazwyczaj jesteś mentalnie gówniarzem, który nie myśli o poważnych rzeczach i nauce. Dodatkowo nie masz kasy i jeśli jesteś niebieskim to bardziej niż za jakimś hobby gonisz z laskami. Po studiach kilka lat na zdobywanie doświadczenia, oszczędności na życie, auto i dopiero potem wiesz mniej więcej czego chcesz. Tak jest i ze mną. Z czasem lepsze finanse (które mogłem przeznaczyć typowo na siebie i czas wolny) pozwoliły chociażby na podróżowanie. Praca w różnym środowisku na zobaczenie co robią inne działy. Chodzenie z nudów na jakieś targi. Rozwijanie znajomości, gdzie dowiaduje się co robią programiści, co robią inżynierowie. Doświadczenie i niepowodzenia z laskami, gdzie odkrywam że nie chcę mi się już za nimi latać i to nie o to chodzi. Dopiero taki mix doświadczenia zawodowego + życiowego + wolność finansowa sprawia, że wiem DOPIERO CO CHCIAŁBYM SPRÓOWAĆ. Coś co powinienem wiedzieć mniej więcej po maturze i wtedy odpowiednio pokierowałbym swoje życie lub chociaż spróbował. Dawniej wolny czas spędzałem na kompie grając w gry. Teraz spędzam na kompie wyszukując sobie materiały tematyczne i podcasty sam z siebie, Ciekawią mnie zagadanienia programowania (mimo że miałem niewiele styczności), fizyka i astronomia, nowinki techniczne, motoryzacja, podróżowanie, historia, języki obce, sport i dietetyka. Skąd ludzie do cholery wiedzą to już w młodości? Rodzice ich pokierowali czy to ja jestem opóźniony w rozwoju?

