Piszę z anonima bo trochę siara. Jak się kupuje nowe auto? Zawsze kupowałem używane no i po tych doświadczeniach mam takie może głupie oczekiwanie że sprzedającemu chociaż odrobinę zależy żeby coś sprzedać. W komisie byłem kiedyś z kumplem no to typ wyglądał jakby postawił sobie za cel nie wypuścić nas bez auta. Natomiast w salonach z nowymi samochodami pies z kulawą nogą się nie zainteresuje. I jeszcze rozumiałbym gdyby to były jakieś drogie marki typu porsche czy mercedes, wiem że nie wyglądam na prezesa czy prawnika. Ale byłem dzisiaj w pieprzonej cuprze i zblazowana blond typiara mówi że wyprzedażowe modele z tańszymi silnikami się już sprzedały i zostały już same drogie. I nie wiem czy właśnie jestem w zawoalowany sposób wypierdzielany ze sklepu jak julia robiers w pretty woman bo tam nie pasuję czy laska ma lepsze rzeczy do roboty jak tiktok na telefonie. Może nie jestem bywalcem tagu przegryw żeby się jąkać od samej rozmowy z ładną dziewczyną no ale jakby chciała to by mnie naciągnęła na cokolwiek.Niestety nie jest to odosobniony przypadek, dlatego bujam się już któryś rok tym starym superbem w dieslu który już niedługo pewnie się rozpadnie bo nikt nie chce mi sprzedać nowego auta. W internecie czytam jak ktoś negocjuje najniższą cenę a ja nie mogę dojść do momentu żeby w ogóle ktoś ze mną porozmawiał o pieniądzach. Czy jakiś mirek wyjaśni co robię źle? Mam w garniak się stroić żeby wejść do hyundaia? Czy to musi być wełniany płaszcz hugo bossa? Czy to chodzi o to że przyjeżdżam bez wcześniejszego umawiania się? Czy muszę się doktoryzować i wiedzieć dokładnie jakie auta dany salon ma na stanie zanim tam pojadę? O co tu chodzi?Taguję #samochody i #motoryzacja

