Pracuję w #korposwiat i środowisko jest mocno różowopaskowe. Pojawił się temat tego, że mój różowy pasek urodził i stwierdziła, że inne niebieskie paski kupują prezenty w podzięce za poród (pierścionki, wisiorki, inne fanty) i też by chciała "niespodziankę".Zapytałem koleżanek co one na to i wyraziłem moje zdanie, że oczekiwanie czy wymuszanie prezentu za poród to nieetyczna zagrywka. Zrobiła się mała kłótnia i zostałem nazwany mizoginem i żeby lepiej skończyć temat, bo się "zrobi nieciekawie". xD Że mam być wdzięczny za poświęcenie i urodzenie dziecka i kupić jakiś fant. xDZaznaczę, że w żadnym miejscu nie powiedziałem, że nie jestem wdzięczny i nie doceniam żony za ciążę i poród tylko, że dziecko było naszą wspólną decyzją a nie transakcją wymienną. Decyzja czy i co chciałbym jej sprawić jest moim zdaniem tylko moja a nie prawem zwyczajowym madki p0lki.Z ciekawości zapytam czy to ja jestem skrzywiony społecznie czy różowe z roboty mają wymagania kosmosu?#kiciochpyta #ciaza

