#gielda pisze z anonima bo brak konta.Jak sie komus nie chce calego postu to prosze przeczytajcie chociaż "bonusowe pytanie" na dole.Chcę inwestować co miesiąc 1500zł - przynajmniej na początku taką niewielką kwotę.Myślałem o pójściu w 3 ETF'y po 500zł każdy. 3, mam na myśli że będą to te same 3 ETF'y każdego miesiąca.Mam konto w pekao, a slyszalem ze ich makler nie jest polecany, widzę że xtb jest najtańsze, ale troche negatywnych opinii się naczytałem i nie jestem pewien - jest się czego bać, jakiś blokad konta/środków, czy innych historii? Wiecie czy skan dowodu do nich można wysyłać z watermarkiem? Jedni piszą że tak, inni, że odrzucają. W zwiazku z tym, mam dwa pytania:1. Na ile mój pomysł (inwestowanie po 500zł w 3 ETF'y co miesiąc) jest zły? Bo ja nic lepszego nie wymyśliłem - chcę małe ryzyko, i akceptuję mały zysk. Chociaż pewnie i tak skończy się na waleniu na oślep w memestocki bo "karta mi dzisiaj zre" (pozdrawiam fanow bomby)2. Co z tym maklerem, kogo polecacie? Wolałbym jednak założyć konto maklerskie w jakimś normalnym banku, ale prowizje trochę odstraszają.. Szczególnie, że robiąc 3 zakupy co miesiąc, to już jakaś tam kwota tych prowizji i innych opłat się uzbiera.Plus, bonusowe pytanie:Jakoś ogólnie mam wątpliwości co do całego przedsięwzięcia - 1500zł/msc, to mamy 18000zł/rok. Średnia stopa zwrotu z SP500 to 10% rocznie, to będę 1800zł na plus, odjąć belkę to mamy niecałe 1500zł, i to o ile faktycznie cała zabawa odda 10% Może źle zabrzmię, ale to w sumie lekko ponad dwa dni mojej pracy etatowej. 1500zł na ulicy nie znalazłem, ale czy serio warto się w to bawić? Czy może jednak YOLO i ETF'y wrzucac nie 1500, a 5000 przykladowo co miesiac.. Wiem ze to jest glupie pytanie/rozkmina, ale chetnie zapoznam sie z innym niz moj punktem widzenia.

