Opublikowane
Napisałbym wręcz taką historię... od serca.Otóż był sobie taki facet jak ja. Jak moje podejście do miłości i uczuć wyglądało w ciągu życia? Zapraszam do przeczytania mojej historii.Podstawówka i gimnazjum: nic takiego. Jak to miało miejsce - w związku była osoba 1/100. Także to był taki szczęśliwy okres bezzwiązkowy.Liceum? Coś się działo. O tyle miałem fajnie, że w liceum dziewczyny wykazywały zainteresowanie moją osobą. Ja wręcz odwrotnie - co powodowało u tych dziewczyn jeszcze większe zainteresowanie. Ogólnie nie podobały się mi i nie były w moim typie. Z takim powodzeniem myślałem, że coś się spokojnie znajdzie na studiach.Studia? A skąd! Dziewczyny jakby zupełnie wcale niezainteresowane. Ale to bardziej wynikało z tego względu, że jakby nie miały takiego celu aby poszukać sobie faceta na studiach. Dlatego potrafiłem to jak najbardziej zrozumieć. Zresztą - studiowałem IT. Dziewczyna to relikt wręcz na wydziale - ale zdarzały się o dziwo imprezy na które byłem zapraszany w przeciwieństwie do poprzednich etapów szkolnych ;)No dobrze, to co po studiach? Internet? Dokładnie tak. Pobyłem w internecie... ugh, ale to był beznadziejny okres. Studiujesz tylko? Tak. Blokada. Dlaczego? "Bo powinieneś mieć też pracę?" hiehie, wniosek jest prosty. Owszem - nie wszystkie takie były. Niektóre nawet były i dojrzalsze ode mnie jak patrzę na rozmowy z poziomu 5 lat starszego faceta. I z taką dziewczyną rozmawiałem nawet 8h dziennie. Ciekawe doświadczenie - szkoda, że się skończyło. Pomijam też fakt, że internautki poszukujące miłości to były zazwyczaj z wykształceniem średnim. A z wyższym wykształceniem po egzotycznym kierunku to miały ego wyższe od Kim Dzong Una.No ale jednak tak mijał czas i mijał - aż w końcu zdarzyło mi się poznać ciekawą dziewczynę przez internet. Mimo, iż nie podobała mi się - zakochałem się w niej. O tyle ciekawe, że głos wewnętrzny dał mi taką podpowiedź, że jak z tą dziewczyną mi nie wyjdzie - tak już w żadnej się nie zakocham. Owszem - wcześniej zdarzały się miłostki z których niestety nic nie wychodziło.W tym wypadku postanowiłem, że dam z siebie wszystko. Wyszło coś? Niestety absolutnie nic. Ba, nawet jak my zakończyliśmy znajomość - tak już ona poznała swoją miłość życia z którą wzięła ślub.Praca? Nic a nic. Zresztą jest takie fajne przysłowie "tam gdzie się mieszka i pracuje". Ale w moim wypadku byłem traktowany jak powietrze. Raz u jednej dziewczyny widziałem SMSa o treści "Kochanie...". Fajnie byłoby dostać kiedyś w życiu taką wiadomość od dziewczyny. Niestety więcej razy usłyszałem od dziewczyn brzydszych słów niż lepszych. Tak bez powodu. Nigdy nie obraziłem dziewczyny.Znajomi? Nie, nie miałem ich. Nie piłem alkoholu, nie paliłem papierosów. Jedynie uprawiałem sport i nawet to ja najbardziej byłem zaangażowany w organizację hali, orlików... czyli męskich gier. Dlatego też w środowiskach towarzyskich byłem bez szans o dziewczynę.Piszę to jako wieczny kawaler w wieku 33 lat którym nigdy nie interesowała się żadna dziewczyna. Nie wiem do kogo i o co mam mieć pretensje.Od razu uprzedzając pytania kim jestem? Mam własne mieszkanie bez kredytu (tylko kawalerka z rynku pierwotnego, więc nie jest tak pięknie ;) ), samochód kupiony w salonie (też nie merol oczywiście ;) ), zarobki ponad 5-cyfrowe lekko oraz ukończone dobre studia. Więc nie jestem jakimś facetem z marginesu a dość dobrze radzę sobie w życiu. Nie jestem patusem z monopolowego, nie jestem kłótliwy, nie siedziałem w więzieniu. Czym w takim razie mogę odpychać kobiety? Tym, że może kojarzę się z takim kujonem w okularach z biblioteki? Też nie. W sportach odnoszę bardzo dobre wyniki na turniejach sportowych, nie noszę okularów oraz mam ponad 1,80m.Jak widać - zakochałem się w tej jednej dziewczynie jak miałem 25 lat. Mija 8 lat a ja już się w żadnej nie zakochałem. Co najwyżej zauroczenie, ale już mojej głowie względem zauroczeń nie robi takiego wrażenia. W dodatku to są dziewczyny w związkach/zaręczone. Także można szykować się do długotrwałego singielstwa.Dziękuję za przeczytanie mojej historii oraz odpowiedzi na moje pytania zadane w treści.#zwiazki
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (9)
mirko_anonim
Opublikowane
@programista15cm:
no na dziewczynach nie robi. Jak chcesz imponować pieniędzmi to musisz ich mieć naprawdę dużo. Więcej niż inni. W Polsce 3 mln osób zarabia 5 cyfr. 300k ponad milion rocznie.
Toś mnie rozbawił :) przeszukaj lepiej Googla, bo ponownie przekoloryzowałeś rzeczywistość :P
Naprawdę na nikim nie robi wrażenia, że jeździsz 5 razy w roku w alpy na narty albo że masz samochód segmentu E. Nie przeszkadza to z pewnością, ale nie sprawia ze dziewczyny wieszają się na szyi
Czyli rodzina oraz znajomi mnie okłamują? :(Muszę na Wykopie kogoś poznać. Tu będę wyśmiewany :)
ty się poważnie pytasz gdzie ten narcyzm? XDDDD
Można nawet podciągnąć fakt, że moje zarobki świadczą o moim narcyzmie. Natomiast tu powinno być docenione moje zaangażowanie do dyskusji z którym chcę się podzielić z Wami abyście mogli ze mną dyskutować. Narcyzmem jest bardziej podkreślanie swojej fajności bez konkretnego uzasadnienia oraz niekoniecznie prawdziwe. Gdzie ostał się choćby jeden z faktów?@Dietetyq: ale może jednak ten wypadek będzie inny? Skąd wysnuwasz właśnie tego rodzaju tezę, że może być tak jak piszesz? Może jednak coś wysnuje się z dyskusji ciekawego i będzie tak, że to jednak ja pójdę w Twoje wnioski wydedukowane z rozmowy a Ty w moje? Co Ci szkodzi? Czy coś tracisz? Moim zdaniem nie. Dlatego spróbuj, a przynajmniej spróbuj zawalczyć w niższym stopniu od norm dyskusyjnych.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Dietetyq: trochę się różnię od tego kolesia :Dale czemu nie chcesz mnie przegadać? Nie sprawi Ci to takiej wewnętrznej satysfakcji, że próbowałeś przegadać tak zawziętą osobę jak ja? Zobacz - dzięki mojej zawziętości doszedłem do takich zarobków których mam. A nie miałem łatwo i łatwo dalej nie mam. Każdemu pewnie się wydaje, że takie pieniądze za nic nierobienie się dostaje. Niestety. Dlatego walcz i się nie poddawaj oraz od następnego tygodnia uznaj to za priorytet na ten tydzień aby ze mną walczyć i rozmawiać.@programista15cm: na nikim nie robi wrażenia zarabianie 5 cyfr? No tak, zapomniałem że na wykopie to wszyscy zarabiają znacznie więcej ;) z czym ja do ludzi więc...
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Jest skrajnie narcystyczny
bo?
absolutnie brakuje mu mądrości i inteligencji emocjonalnej
bo?
Zwróć uwagę jak wypiera albo krzywo uogólnia na podstawie dowodów anegdotycznych. Nikt rozsądny z możliwością syntezy statystyki, socjologii i psychologii tak nie zrobi
Zapomniałeś dopisać o testosteronie.
ogólnie nie rozumiesz tego że jak już celujesz w gold diggerki to je nie obchodzi ile zarabiasz tylko ile wydajesz.
Ogólnie nie wiem gdzie ja napisałem, że ja w nie celuję?
i ty mi chcesz mówić o wartościach?
Nie odnosiłem się w tym fragmencie do wartości - a do tego, że każdy inny facet ma dziewczynę tylko nie ja. Czyżby to wynikało z przysłowia - prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie? Jest w tym trochę prawdy, bo ja odkąd mam bardzo dużo pieniędzy - tak staram się stronić od ludzi. A jak ich nie miałem to było odwrotnie.
zwykle dziewczyny jak mają potrzebę to znajdują sposób żeby zdjąć majtki przez glowe...
Tak i nawet na ulicy to robią.
to tu wszystkimi gardzisz. Skąd reszty zdrowych ludzi tu jest obojętne
Napisz te zdanie bardziej po polskiemu :)
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Zacznijmy od tego, że Ty przedstawiasz klasyczne myślenie mężczyzny - specjalisty - programisty któremu się wydaje że jak ma zasoby takie jak inteligencja i pieniądze na poziomie większym niż 80% facetów z PL to jemu wręcz się ten związek NALEŻY. Wiem, bo ja sam jestem z tej samej niszy, tj. specjalista o spoko zarobkach i też tak do tego nieraz podchodziłem.
Jaka to nisza "specjalista o spoko zarobkach"? Bo są specjaliści o spoko zarobkach którzy zarabiają 5k, a są specjaliści o spoko zarobkach którzy zarabiają 50k ;) ale to i tak mało istotne myślę...
Kwestia jest jednak taka, że w roku 2023 mamy nieco inne standardy niż w roku 1993. Te 30 lat temu taka partia jak ja czy Ty to byłaby ścisła topka - kto sobie wtedy mógł pozwolić na stołowanie się w knajpach 3 razy w tygodniu albo wakacje pod palmami zimą i latem?
Mój rodzic chociażby. Jednak to, że on tyle zarabiał - wolał oszczędzać na dom.
Ale teraz w 2023 to nie jest nic super specjalnego, to że masz ładne autko z salonu i spłacone mieszkanie ma się NIJAK to życia do którego aspirują współczesne, młode, atrakcyjne kobiety oglądające faktyczną topkę męskiej populacji na instagramie.
Jakoś widzę dziewczyny w związkach i nie są one z facetami z topki męskiej populacji na Instagramie. Ba - nawet nie mają ładnego autka oraz spłaconego mieszkania. Najczęściej wynajmują mieszkanie razem z facetem i tyle.Mało tego - czasami słyszę od niektórych osób, że cały rok zbierają na wycieczkę zagranicą. Nic dziwnego - przy niemal minimalnych zarobkach oraz wydatkami na życie można wywnioskować, że to dla niektórych nadal jest rarytasem.
Ok, ale przecież tych kobiet jest sporo i mają sobie te swoje marzenia i inspiracje instagramowe a facetów którzy to spełniają nie jest tak wiele, żeby to wszystko "obskoczyć" - więc kto to mówiąc kolokwialnie wszystko r-u-c-h-a?
Ech, dajcie sobie na chill z tym ruszaniem.
A no właśnie takie typki z mentalem @programista15cm - czyli facet który nie patrzy czy on spełnia kryteria ABC które pozwolą mu się do księżniczki zalecać. On ma jej wymagania w głębokim poszanowaniu. Zna swoja wartość, ma wysokie ego poparte sukcesami. Oczywiście odrobił pracę domową, zadbał o wygląd, obycie, wspomnienia z wojaży, pieniądze, inteligencja - to wszystko tam gdzieś jest w mniejszym lub większym stopniu.
Ja do tego podchodzę z dystansem. Zazwyczaj Ci co o tym ruszaniu mówią oraz jakimi to nie są lovelasami - zazwyczaj nawet nie tknęli dziewczyny.
Ale on właśnie ma tą bezpardonowość i pro-aktywność to on nadaje ton relacji, on ją kieruje. Jak mu się nie podoba zachowanie laski to mówi to kawa na ławę. Jak mu się laska podoba to ją łapie za tyłek i próbuje dać buziaka.
Pfff... to już taka laska mu powie say hello.
Sam sobie odpowiedz czy jesteś tego typu osobą - co potrafiłaby o 3 nad ranem przyjechać do laski na ruchanie bo akurat Ci się zachciało, albo co da w mordę komuś jak ją zaczepi na parkiecie w klubie.
Kolego na takie wymagania to nie wiem czy się prostytutka zgodziłaby... a co dopiero zwykła dziewczyna? :D Zejdź na ziemię :D
Ja oczywiście koloryzuje i przesadzam - ale po prostu widzę jacy ludzie w około mnie mają te kobiety a jacy nie. Ten co wchodzi na zwarciu w konflikty, bywa chamski ale też nie kompletny buc i prostak, ten co nawet można powiedzieć że jest cholerykiem i ekstrawertykiem ten wygrywa. Cichy, wrażliwy, przestraszony, skromny dostaje w łeb i kopa w dupę.
Oczywiście kolorujesz i przesadzasz. Są takie osoby które mają takie dziewczyny. Ale takich dziewczyn mi nie szkoda ;) one wręcz gardzą takimi jak my :)
Chyba, że liczysz po tylu latach nauki i pracy na samotną matkę albo laskę 35+ po karuzeli no to ok może ugrasz byciem miłym i zasobami - ale czy to będzie miłość to śmiem wątpić.
#debilizmywykopowedetected
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@programista15cm:
ktoś kto sprawia ze błony śluzowe robią się wilgotne
Jeżeli związek opierasz tylko i wyłącznie na seksie oraz jest wyznacznikiem bycie kimś ekstra to gratuluję. Gdzie reszta wartości?
gdybyś takie miał i jeździł nim tam gdzie się jeździ takimi autami czyli w alpy to by sie wieść sama poniosła
A jakim samochodem jeździ Dino? Ja akurat również szanuję swoją prywatność i ludzie zadają mi pytania na temat życia prywatnego którym nie odpowiadam.
doloz do stosu brak mądrości. Skoro nie umiesz dotrzeć do prawdy i mądrości samodzielnie, nie licz na to, że ktoś dojdzie za Ciebie. Da ci zlota rade która odmieni zycie
Gdyby związek był zależny od mądrości - stworzyłbym obecnie jeden z najpiękniejszych związków. Niestety tak się nie dzieje. Zwłaszcza, że więźniowie i inne elementy społeczne są również w związku. Nawet Major który miał problem się z prostym wysławianiem - był w związku z prostytutką. Więc nie wiem jak możesz mieszać elementy mądrości.
widzisz? Znowu bierność. Ona wejdzie. Nie debiliu, testosteron sprawi ze ty jej wejdziesz do domu.
Ze przestaniesz być bierna ciotą. Jesteś w stanie chociaż hipotecznie zacząć postrzegac życie z perspektywy czynnej? Gdzie to ty podejmujesz akcje, a nie kobiety?A jeżeli dziewczyna mówi, że nie chce abym przyjechał do jej domu i nie podaje mi adresu? To co mi z tego testosteronu?Było już tak, że gdy dowiadywałem się o adresie - przybywałem. Coś wyszło z tego? Nic.Sport uprawiam, więc testosteronu trochę posiadam. Jeżeli uważasz, że testosteron i mięśnie coś sprawiają... to niestety pudło :)
wcale nie przez narcyzm XDDDD
właśnie przez swój kretynizm :) akurat rozmawiam z programistą i nigdy nie prezentował tego rodzaju zachowań przez 10 lat które wielokrotnie prezentował znajomy z którym znam się od około 15 lat (mowa o kretyńskich znajomych - AKA fochach) :) jakieś jeszcze pytania? czy dalej masz zamiar być toksyczny względem mnie i kipić swoim testosteronem jako wyznacznik zwycięstwa życia?
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Jednak robiąc to wszystko miałeś realnie mało do czynienia z kobietami + one Cię kwalifikują jako kolegę a nie kogoś do seksu czy związku. Jesteś dla nich zbyt nudny, zbyt wykalkulowany - masz wystarczająco pieniędzy na spokojne życie, ale za mało żeby imponować tym, nie masz charyzmy, nie umiesz bajerować, nie umiesz "sprzedać" się w ich oczach jako ktoś ekstra.
Zdefiniuj mi osobiste pojęcie "jako ktoś ekstra". Mam już 32 lat i nie muszę podkreślać swojej świetności, ponieważ u potencjalnej partnerki szybko wyjdzie to na jaw. Już taka dziewczyna nie ma 16 lat i nie jest taka głupia, że wierzy we wszystko co się powie. Natomiast co do bycia extra - myślę, że mój stan majątkowy to czyni. Stan majątkowy którym z reguły szpanują faceci laskom którzy... tego właśnie nie mają i sobie to dorabiają. Nie raz od dziewczyn słyszałem jak mówiły, że ich chłopak ma auto warte 300k. Jak powiedziałem, że nie - to jak myślicie, jaka była jej reakcja? ;) Lincz mej persony. A ja właśnie jestem szczery i mam dużo. Lecz przy tych bajkach to jest za mało. Chyba zacznę mówić, że moje auto warte jest 600k. Czy o to chodzi w tej bajerze w której prędzej czy później wyjdę na oszusta?
Jestem ciekaw jaki masz plan żeby zmienić tą sytuację i czy jeszcze chcesz to jakoś zrobić?
Szczerze to nie wiem czy da się cokolwiek zrobić. To jest pytanie do osób którzy mają dziewczynę. Co warte jest zauważenia - mało kto raczy udzielić takich rad. Pytanie więc zatem czy te związki są prawdziwe? Czy ta miłość jest faktycznie bezinteresowna? Fajnie byłoby poznać takie zdanie od prawdziwej osoby która jest w szczęśliwym związku.@Dietetyq:
no o tym mówię. O opóźnieniu w rozwoju płciowym. Przecież wiele osób się całowało już w przedszkolu, chociaż w policzek. Jak dzieci mają 13 lat to już sie bija o dziewczyny (zresztą ogólnie o pozycje w grupie).
A kto powiedział, że nie całowałem się w przedszkolu?Serio życie przedszkolne gdzie człowiek nie wiedział co to życie i robił coś o czym nie wiedział ma jakiś wpływ na obecną teraźniejszość?W wieku 13 lat bić się o dziewczynę? Nie byłem świadkiem a w tych czasach jak każdy myślę - życie towarzyskie było bogate nawet i dla największych odludków.
A on jest zainteresowany kobietami wtornie na zasadzie oczekiwania społecznego, że powinien kogoś mieć. A nie biologii rozumiesz?
Haha? Gdyby biologia tego ode mnie nie oczekiwała - tak bym nigdy nie napisał tego wątku :)
zresztą sam widzisz. Jak ktoś tego nie czuje i nie potrzebuje to po co ma to robić? A drugi to robi, bo czuje duża potrzebę takich zachowań. To się nazywa testosteron. I sam poziom ww krwi gunwo znaczy, bo liczy się czułość receptorów, ilość wolnego / zwiazanego, enzymy i wszystkie jego przemiany
I co ma mój testosteron zrobić aby mieć dziewczynę? Czy testosteron sprawi, że dziewczyna wejdzie mi za chwilę do domu? Czekamy na odpowiedź na to pytanie wspólnie z @Dietetyq.
jesteś jednocześnie narcystyczny i słabeusz. Czyli coś co nigdy nie pyknie z kobietą.
Narcystyczny jesteś bo ciągle myślisz o tym co pomysla o Tobie inni, jaki obraz ciebie sobie wyrobia. Napisales ta długa historie starannie dobierajac srodki żeby sprawić wrażenie, które miałeś ochotę sprawić.Mylisz narcyzm ze stereotypowością. Napisałem taki obraz o sobie z pewnymi zastrzeżeniami. Pisząc, że nie miałem dziewczyny w wieku 32 lat - zapewne skojarzę się innym ludziom z kimś kto chodzi do monopolowego, kto jest bezrobotny, kto kradnie. A o to mi nie chodziło właśnie. Żałuję też, że nie zastrzegłem tej stereotypowości wobec innych zdań które napisałem. Bo powychodziły z tego właśnie inne stereotypy które nie są prawdziwe.Nie wiem gdzie widzisz mój narcyzm? Gdybym był narcystyczny - napisałbym, że mam mieszkanie nowe i auto z salonu (bez zastrzeżeń, że to kawalerka ani że autem tym to nie Mercedes). W dodatku też bardziej pisząc, że nie mam dziewczyny - przychodzę tu jako przegryw. Ale wychodzi na to, że zarzucono mi tag #narcyz.
A po drugie nie masz jaj. Ciągle mówisz o kobietach, o ich aktywności względem Ciebie, tym na co możesz liczyć a ja co nie. Jesteś absolutnie bierny i po pierwsze sam nie wiesz czego chcesz od kobiet, a po drugie nie masz siły tego wziąć. Dziwisz się że kobiety to obrzydza?
Właśnie problem jest w tym, że to kobiety tracą aktywność względem mnie a nie ja względem ich.
poza tym przecież sam napisales. Nie masz znajomych czyli nie umiesz budować relacji z ludźmi. To jak chcesz budować relacje z kobietami, zwłaszcza intymne, skoro nie potrafisz nawet nawiązać z nimi znajomości?
Garstkę ogarniętych mam. Są tacy którzy przez zazdrość nie chcą mnie znać, a są też i normalni ludzie. Ale to chyba normalka. U kobiet niestety jest odwrotnie.
aspołecznym smutasem, który mysli, ze jest tym co napisal po tym co cytuje
Akurat jestem wesoły ;) a co do aspołeczności... to tak, jestem.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@mirko_anonim: 1. Jak ktoś chce - nie musi czytać. Jak ktoś chce - dziękuję za odpowiedź.2. Nie żyję tym, tylko opowiadam jak było dawniej.3. Nie o to chodzi. Chodzi o to, aby nikt sobie nie pomyślał, że jestem jakimś nieudacznikiem życiowym skoro w takim wieku jestem sam. A nawet wręcz odwrotnie.Niestety tak jak na moim przykładzie pisałem - we mnie widziano więcej wad niż zalet. Są dziewczyny które pomagają biednym a są dziewczyny które opluwają bogatych.I też o tym wiem, że jest mnóstwo facetów którym pomagają kobiety. Niestety w moim przypadku na to liczyć nie mogę, nie mogłem i mógł nie będę. Nawet gdy próbuję rozmawiać - kontakt często się już urywa po paru rozmowach.A co jest złego w moim charakterze?@programista15cm: Tego nie napisałem.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@wykopowy_brukselek: niestety wtedy źle to interpretowałem. To był istny blef. Gdy przyszło co do czego - stawałem się powietrzem czym się zbytnio nie przejmowałem, bo jak na optymistę przystało - wmawiałem sobie, że jestem taki fajny i na studiach będę miał dziewczynę na spokojnie. Jaki ja oczywiście byłem naiwny... ;)
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Jestem w Twoim wieku, wiele związków (długich i krótkich) za mną, obecnie singiel z wyboru, bo tak chcę.Normalnie bym nie odpisał na taki "bait" ale Ci odpiszę bo akurat mam chwilę.1. Za długi tekst, jak szukasz porad, to pisz konkrety, bo nikt nie ma czasu tyle czytać2. Nie żyj przeszłością, to jest nieważne co było w podstawówce czy liceum, było to było i minęło, teraz jesteś (masz być) innym człowiekiem3. Nie chwal się samochodem, mieszkaniem czy zarobkami (tzn nam się tutaj nie chwal) bo to nic nie wnosi do tematu, absolutnie nic.Wielu myśli że jak ma dobre zarobki, mieszkanie bez kredytu, samochód itp to "jak to możliwe że nie mogą znaleźć kobiety" - to nie ma znaczenia. Jakbyś był biedny, zarabiał 3500zł i nie miał samochodu, ale miał "to coś" , to w moment znajdziesz parę kobiet które są Tobą zainteresowane i to Ty byś miał wybór wśród nich. Wierz mi. Sprawdzone wiele razy i na sobie i na znajomych. Dodatkowo sam nie mając mieszkania to byś się do niej wprowadził, a sam nie mając samochodu byś pożyczał od niej samochód, i sam mając małe zarobki byś od niej pożyczał kasę, bo ona by zarabiała więcej - wiesz ilu jest takich facetów? Mnóstwo.
Czym w takim razie mogę odpychać kobiety?
Charakterem. I to widać po tym co piszesz. Sorry że tak wprost piszę. Jestem w Twoim wieku, doświaczenie z kobietami mam bardzo duże, ale też 15 lat temu startowałem jako przegryw, wiem co mówię.To już nawet po tym co tutaj napisałeś - sam mnie odpychasz, a co dopiero kobiety. NIe chcę punktować każdego Twojego zdania, bym mógł Ci napisać jeszcze wiele złych Twoich cech (tzn może nie cech, ale tego co dla Ciebie jest ważne a powinno być całkowicie nieważne, gdy chcesz być interesujący dla kobiet).Nie wierz w głupie porady na Wykopie, że kasa czy wzrost są najważniejsze. To wszystko masz, nie z tym jest problem. Problem u Ciebie jest z charakterem i nad tym pracuj. Po prostu odpychasz kobiety. Ale pocieszę Cię - da się to zmienić, da się nad tym pracować, wierz mi.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clpx8qrvo03vj0mfqiuru4w81

Dodane: 9 grudnia 2023 - 00:11:14
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy