Moje życie to studia, ale nie nauka, tylko imprezy, przed studiami byłem bardzo smutnym człowiekiem, tu poznałem swoich przyjaciół i byłą dziewczynę w tamte wakacje była ze mną, więc normalnie zniosłem rozstanie z akademikiem, ale w tym roku całkowicie nw, co będę robił na co dzień w swojej wiosce, ale zostanie też nie ma sensu, bo większość kolegów też wyjedzie, a ja pracuje zdalnie, kilka razy pewnie się z nimi spotkam, ale tak to widziałem ich codziennie. Moi koledzy z rodzinnego miasta w którym i tak nie ma, co robić, nie są zbyt rozrywkowi i jest dużo Pato. Nawet jakbym poszedł do jakiegoś klubu z tymi kolegami, to z doświadczenia wiem, że dziewczyny tam to patologia i nie chce mieć z nimi nic do czynienia. Studia to najlepszy moment na znalezienia dziewczyny, bo tam wbrew opinii wykopków są najfajniejsze i najnormalniejsze dziewczyny. Więc takie pytanie, gdzie przez taki okres wakacyjny można poznać normalną dziewczynę. Tinderem gardzę, lubię zagadać, a nie sztywna rozmowa, jak z klientem #zwiazki #studbaza

