Po przeczytaniu tego fragmentu poczułem jakbym ktoś przejrzał mnie i wielu kolegów z tagu #przegryw.Myślałem dotychczas, że tag ten jest ostoją normalności, ale może my tkwimy tam, gdzie tkwimy, z własnego wyboru, bo jest nam tak wygodniej i brakuje nam odwagi?Może w ten sposób mamy łatwe wymówki i możemy sobie swobodnie myśleć, że gdyby nie X, na pewno mielibyśmy/bylibyśmy Y?A może nie jest to prawda?Może chłop nieświadomie postanowił się odizolować od innych ludzi, bo boi się porażki, zranienia, odrzucenia, upokorzenia.Może to są nieuniknione części życia, a chłop ucieka przed życiem, przez wybudowanie własnego więzienia?Chłop nie wie, ale dokończy lekturę, która może trafić na tagu do indeksu ksiąg zakazanych i spróbuje zmienić nastawienie.Może to nic nie da, może da, nie wiem sam.

