Pijcie ze mną kompot #nieruchomosci swoim wyczuciem rynku mógłbym zbić piątkę z mickiem. Od prawie roku próbuję sprzedać praktycznie nowy dom w okolicy Warszawy - stacji Chotomów i pies z kulawą nogą nie dzwoni. Jak już zaczęli dzwonić to z 8k za metr chcą schodzić do 6k/6,5k bo wiadomo medialny kryzys. Za tyle to ja go stawiałem i wykańczałem kilka lat temu. Myślałem że taki nieduży domek w okolicy Warszawy będzie się cieszył super zainteresowaniem, ale widać ludzie wolą kurniki, szeregówki i inne wynalazki zamiast domu. Porażka. W ubiegłym roku z palcem w d* sprzedałbym go za 8,5k. ale wyczekiwałem i mam.

