Opublikowane

Rozstanie po 5 latach - dlaczego tak trudno zapomnieć?

#zwiazkiWiele lat temu zaczęłam się spotykać z facetem z którym niedawno się rozstałam. Odeszłam od niego, kiedy powiedział coś strasznego przy moich bliskich. Mieliśmy problemy przez ostatnie kilka lat i wyłącznie ja wyciągałam rękę na zgodę, ale on nigdy tego nie widział. Seks dawno zniknął, mimo że pytałam co się stało nie był zainteresowany rozmową ma ten temat.Do samego końca związku mówił mi że mnie kocha i że nie chce i nie będzie chciał żadnej innej. Tym czasem 2 tygodnie po zerwaniu miał już tindera (my byliśmy razem 5 lat). Nie próbował napisać, zadzwonić. Zablokował mój numer i kiedy minęłam go na ulicy to dosłownie uciekł.Dręczy mnie to, że nie wiem co i kiedy zrobiłam nie tak że musiało mu już dawno nie zależeć wbrew temu co mówił. Jak można komuś w oczy wyznawać miłość a potem zapomnieć o jego istnieniu. Lata na randki to z jedną to z drugą z tego co słyszałam. My nie uprawialiśmy już nawet seksu bo niby miał niski popęd a teraz ma w łóżku co tydzień nową. Czuje się jak idiotka, która próbowała naprawiać coś co nie mogło działać bo realnie musiał mnie nie chcieć już od dawna.Ja bym była w stanie do końca świata dawać szansę gdyby nie ten jeden impuls do odejścia który wszystko zmienił i okazuje się że te szansę to parodia bo jemu nie zależało żebym została. Dlaczego nie mógł mi chociaż tego powiedzieć w twarz? Że się odkochał, czy że już mu się nie podobam, że chce czegoś innego. Jakikolwiek powód. Do ostatniego dnia mówił jak mnie kocha, jak mu się podobam i nic. Posuwa pół miasta chwilę później a ja tu ryczę pisząc anonim.
315

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
Dziękuję za te odpowiedź. Chyba było mi potrzeba żeby ktoś podzielił się taką właśnie historią. Wiem że dobrze że odeszłam i myślę że z czasem będzie mi znacznie łatwiej
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
planowy-badacz-63 pisze:
Przechodziłam przez coś podobnego, sama ciągnęłam wiele lat związek, który nie miał szans powodzenia, aż w końcu zerwałam. Myślałam, że to go zmotywuje, ale nie. Ten związek to była fikcja. Niby cichy, spokojny, a stosował gastlightning i inne formy manipulacji. Wyglądało to tak, jakbym mu wyświadczyła przysługę i była mu zupełnie obojętna. Pomimo załamania, wyszłam z tego silniejsza i żyje mi się samej dużo lepiej, jestem spokojna, rozwijam się i nie płaczę. Jak na złość, były napisał do mnie po 3 latach od zerwania, co mnie tylko zdenerwowalo, bo chyba nadal uważał, że jestem taką idiotką jak kiedyś i na niego czekam, pewnie mu nie wyszło w życiu, to chciał znów wrócić do dziewczyny, która mu się co prawda nie podoba, ale lepsze coś niż nic. Nie dałam się nabrać na całe szczęście. Tobie też radzę, olej dziada i nie oglądaj się za siebie.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Mam żal że nie próbował się kontaktować bo zawsze mówił że nie dałby mi odejść ze by mnie nie mógł stracić a tymczasem wiele razy mnie bardzo zranił, ja próbowałam coś z tym robić a on wolał olać. Z tym lękowym stylem to trochę prawdaz z czasem nabyłam takiego sposobu bycia ale nigdy wcześniej tak to u mnie nie wyglądało, tylko w związku z nim. Teraz czuję się ok, tylko boli mnie jak mnie oszukał i że kiedy ja przelewam na niego miłość jemu było to obojętne
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
odpowiedzialny-przewodnik-89 pisze:
"Mieliśmy problemy przez ostatnie kilka lat" a następnie: "byliśmy razem 5 lat"... co mogło pójść nie tak? Zgaduję, że byłaś z nim tak długo z powodu lękowego stylu przywiązania. Po zerwaniu poczułaś ulgę, a po kilku tygodniach odezwał się strach przed samotnością i w nieskończoność będziesz sobie zadawała pytania czy zrobiłaś słusznie, czy Cię kochał, czy nie kochał itp. A prawda jest taka że teraz tylko terapia i nowy związek Cię uratuje. Inaczej nigdy nie stłumisz takich myśli, co najwyżej chwilowo je wygasisz.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
odpowiedzialny-przewodnik-89 pisze:
Skoro z nim zerwałaś (Twoje święte prawo i jak piszesz miałaś ważny powód) to dlaczego masz mu za złe, że poszedł w swoją stronę? Masz żal że cyt. "nie próbował napisać, zadzwonić", to znaczy zerwałaś ale chciałaś żeby się z Tobą kontaktował? Że po zerwaniu będzie chciał naprawiać zakończony związek? Przecież to absurd.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
A nie uważacie że po 5 latach życia z drugą osobą normalne jest właśnie dać sobie czas, przeżyć to i wyciągnąć wnioski na przyszłość zamiast rzucać się w przygodny seks? Gdybym ja zainstalowała tindera s ta historia była z perspektywy mojego byłego każdy z was gadalby inaczej
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

e7yfm9rqtqppjvduyrj0m4k6

Dodane: 10 listopada 2024 - 20:43:08
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy