Opublikowane
Byłem z takim samym dylematem jakieś pół roku temu. Ostatecznie poszedłem i żałuję tego do dzisiaj. Wszyscy szczęśliwi, uśmiechnięci, dobrze ubrani i wszyscy byli z kimś. Tylko ja byłem sam. Siadłem pomiędzy młodymi uczestnikami, oczywiście nikogo nie znałem i musiałem przebrnąć przez te debilne pytania min. A czemu sam ? A gdzie dziewczyna? Czemu nie masz dziewczyny? I takie wicie się pomiędzy prawdą a kłamstwem, że jeszcze nie znalazłem tej jednej jedynej ale czułem od tych ludzi że poprostu tu nie pasuje. Czułem jak patrzą na mnie i widzą ten mój polski ziemniaczany ryj i się mną brzydzą. Wiesz jak to jest taki uśmiech od ludzi krótki i ewidentnie wymuszony. Rosół i schabowy wleciały pierwszy toast to mówię będzie mój czas. Podejmę rękawice, chwyciłem za butelkę i co okazało się że ten pije whisky, tamta wino, ktoś drineczka ale to od barmana, tamten jaggermaistera, następny nie pije i tak zostałem pośród tych wszystkich nieznanych sam z butelką wódki którą musiałem sam rozpracować. Później tańce i zostałem sam przy stole, dostałem bojowe zadanie pilnowania talerzyków żeby kelner nie zabrał. Współtowarzysze wrócili zadowoleni i uśmiechnięci, coś tam podpytywali ale zmieniałem tematy. Ostatecznie wypatrzyłem takiego wujka od tamtej rodziny, który jak się później dowiedziałem pokłócił się z żoną i ona się do niego nie odzywała ( o alko poszło, bo miał się nie Napier, srаm psa jak sra.ić tylko kulturalnie zachowywać), pogadaliśmy o sporcie, trochę ponarzekaliśmy na inflację. Wina Tuska. Kilka głębszych przyjęliśmy i żona się zaczęła do niego odzywać że zamiast pić ze mną to może zatańczy z nią. Pogodzili się i znowu zostałem sam. Poszedłem na fajkę ale nie palę, posiedziałem trochę na dworze, zaraz się zrobiła 22. później tort jakieś tam oczepiny. Część starszych osób się zwinęła, młodzi jak to młodzi zaczęli solo tańce i dopiero gdzieś tak 1-2 w nocy wszedłem na parkiet. Coś tam nóżką podkręciłem, jakieś żarówki powkrecalem. Wjechała gulaszowa i ostatecznie o 3 się zmylem. Czy żałuję. Tak. W kopertę dałem 600 zł ( 3x200 ) + kupić garniak+koszula i buty także drogo mnie to wyszło a mogłem w ten wieczór zainwestować 30 zł ( pół litra i sok pomarańczowy) i efekt byłby taki sam. Kac.ps. jak już pójdziesz to nie podpisuj się na kopercie i daj pustą.#depresja

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clkyo3uo20bui37edl49ejep7

Dodane: 6 sierpnia 2023 - 01:50:33
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy