Przeglądam tag z anonima i nie rozumiem jednej rzeczy. Tego ciągłego narzekania, że niektórzy pośrednicy biorą prowizję od obu stron. Jaki jest problem z tym, żeby korzystać z usług pośredników którzy biorą prowizję tylko od sprzedającego? Przecież to nie jest w prawie zapisane, że pośrednik ma brać prowizję od obu stron, a więc to ludzie sami zgadzają się na to, aby ich doić. No chyba, że skala tych praktyk jest tak ogromna, powiedzmy 90% pośredników tak robi, ale nigdy nie widziałem statystyk potwierdzających to. Wydaje mi się, że ta branża jest tak rozdrobniona, że ciężko byłoby tutaj o zmowę wśród pośredników.#nieruchomosci

