Dlaczego w cebulandi noszenie garnituru i całej tej reszty męskiej odzieży formalnej jest znakiem ostrzegawczym, że nadchodzi ktoś kto ma w najlepszym przypadku manię wyższości w porywach do skrajnego narcyzmu? Już pomijam że naczęściej chodzą w nich bejbifejsy, co zwłaszcza w przypadku noszących się tak przed trzydziestką daje efekt "nastolatka przebranego za dorosłego" jeszcze zanim otworzy usta by błysnąć jakąś głęboką mądrością życiową z jakiegoś kanału komediowo-rozrywkowego prowadzonego przez jakiegoś równie pokiereszowanego życiowo banana z usa co to w wieku 27 lat już posiadł sekret męskości bo 3 lata temu w końcu stwardniał mu zarost i dostał awans w korpo więc stać go raz na kwartał na wieczór z eskort gerl. Dodaj do tego tasowanie knagi pod aktorów lat 40tych-60tych i larpowanie, że obejrzenie Kasablanki i najstarszych adaptacji Bonda plus jedwabne poszetki i trzyczęściowiec z Suit Supply (no dobra, częściej widuje się jednak jakieś na wpół poliestrowe polskie sieciówki) sprawia że promienują wysoce wysublimowaną samczą męskością jak gwiazda neutronowa falami gamma. Zwłaszcza jak wsadzą sobie w usta długie grube brązowe przedmioty typu cygara i pstrykną focię na instagramika. Jak widzę takich ananasów to mam ich ochotę na dzień dobry wyzwać na topory i to takie katowskie choć większość tych wannabe samców alfa nawet zwykłą siekierą polana na opał nie da rady rozłupić. Oni by byli pośmiewiskiem w idealizowanych przez siebie czasach młodości ich dziadków i pradziadków. Teraz w sumie też są poza gronem wzajemnego głaskania się po wyrobach garmażeryjnych okrytych twillem.#modameska #samiecalfa #heheszki

