#nieruchomosciJa pie.... co te fliperzy to ja już nie wiem. Pytasz takiego o podstawowe sprawy, bo ogłoszenie to same buzzwordy i przypomina bardziej bajeczke pt. "jak tam się fajnie mieszka" bez żadnych użytecznych lub konkretnych informacji, a ten... na każde pytanie odpowiada - zapraszam na prezentacje. I tłumacz takiemu, że nie jesteś z tego miasta, że dojazd, że czas, ale też że chętnie zobaczysz, tylko najpierw musisz mieć co najmniej jakieś podstawowe info (np powierzchnia jaka jest w akcie notarialnym, bo on tak to napisał w ogłoszeniu, że prawdziwa może być i połowe mniejsza) i wiele innych podstawowych kwestii, a on ciągle to samo "przyjedź i se zobacz...".Mam wrażenie że na tych szkoleniach za 10k cebulionów dla flipperuchów to ich tam chyba zaczęli już trollować - "jeśli klient przez telefon jest zainteresowany i pyta o podstawowe sprawy to nic mu nie mówcie, niech przyjedzie i straci czas i pieniądze na waszą gufno oferte".

