Nie mam tutaj konta ale śledzę od jakiegoś czasu tagi #gielda #xtb i muszę, przyznać że dostarczają dużo rozrywki, coś jak za starych czasów, kiedy królowały fora dyskusyjne.Zabawnie się czyta dla przykładu opinie o CFD, jakby to było coś, na czym traci się pieniądze. Ale czy ktoś jest w stanie wyjaśnić, dlaczego na CFD się traci pieniądze a na akcjach się je zarabia? Oba walory działają tak samo: kupujesz po określonej cenie, jak urośnie to zyskujesz, jak spada, to tracisz. Jedyna różnica, to że na CFD ciężko żyć we własnych urojniach, bo jak popełnimy błąd to w końcu nasza pozycja zostanie zlikwidowana z powodu braku środków na zabezpieczenie. A na akcjach wielu myśli, że w można to trzymać nieskończoność i w końcu się odrobi starty albo wyjdzie na zero (polecam prześledzić, ile spółek na przestrzeni lat zniknęło z giełdy i już nigdy nie dało okazji odrobić strat a wiele z nich to nie były jak to tu ładnie nazywacie "śmieciuchy"). Drugą różnicą jest lewar ale przecież nikt nikogo nie zmusza do otwierania pozycji za 300% kapitału a już na pewno nie jest to wina samego instrumentu.Lubię też teorie, że w XTB handel jest za darmo (bezprowizyjnie) a firma działa w ramach instytucji filantropijnej: zarabia pieniądze na tych mitycznych CFD i w swojej szlachetności sponsoruje za to darmowy handel trzymającym akcje. Kto, wie może kiedyś na wykopie zostaną odkryte takie rzeczy jak zysk z rozszerzonego spreadu (co jest lepszym dla brokera sposobem na zarabianie pieniędzy, bo prowizja jest stała a spread można sobie dowolnie rozszerzać), poślizgi w realizacji zleceń oraz sprzedawanie danych o transakcjach klientów innym Market Makerom. Interesujące jest bronienie brokera, który otrzymał karę za oszukiwanie klientów. Każdy oczywiście ma prawo popełniać błędy, ale nigdy nie widziałem, aby XTB przyznało się do błędu a co za tym idzie, obiecało uczciwość w przyszłości. Zamiast tego przygotowali poradnik (FAQ), dlaczego są niewinni oraz sam raport został utajniony.Teorie o rynkach, przyszłości spółek i analizy też są dosyć ciekawe. W świecie, gdzie synoptycy nie potrafią przewidzieć pogody dalej niż tydzień w przód (bazując jednak na zjawiskach opartych o konkretne prawa fizyki i natury) tutaj można przeczytać o prognozach, sięgających nawet wiele lat w przód i to dotyczących środowiska rynków finansowych, opartego o emocje oraz motywy, które są tak różne jak różny jest każdy człowiek.

