Miałem ostatnio dyskusję z znajomym który uważa, że dwa-trzy lata można się przemęczyć z apodyktyczną teściowa zanim uzbiera na wkład własny.Wedlug mnie wspólne zamieszkanie niejako ustala pewne hierarchię i uczy nawyków, dzielenia obowiązków jeśli chodzi o ognisko domowe. Natomiast nie mógłbym się czuć się gospodarzem, będąc jednocześnie gościem w domu swoich/różowej rodziców.#zwiazki

