#wykopaka rozumiem, że krojenie czekolad jest, delikatnie mówiąc, nieprzemyślanym pomysłem. ALE, czy wykopakowicze w podobnym kontekście by postrzegali podpisanie książki z dedykacją? W moim gronie jak się dawało książki to było normalne zachowanie, ale nie chcę żeby ktoś pomyślał, że celowo piszę coś, żeby nie mógł przypadkiem dalej odsprzedać.

