Czasem zastanawiam się nad tym czy jestem materialistą.Wczoraj rozmawiałem z koleżanką do której nie ukrywam coś tam czułem i nawet dobrze się dogadywaliśmy i jak Ona mi powiedziała że jej poprzedni chłopak zarabiał duże pieniądze i jej dużo rzeczy fundował i zabierał na wycieczki to kompletnie mi Ona stała się obojętna i wręcz nabrałem jakiegoś zniechęcenia tą osobą.I jak tak sobie spisałem to uczucie wieczorem i zacząłem nad nim się zastanawiać to zauważyłem że bardzo często odpuszczam wchodzenie w relacje jak potencjalna partnerka ma bardziej dochodowy zawód (studiuje medycynę, jest radcą prawnym albo na aplikacji), ma własne mieszkanie, zarabia lepiej albo miała bogatego partnera.Znaczy ogólnie ja kompletnie bym nie miał problemu z tym wszystkim tylko doskolane wiem że nie zagwarantuje tego samego poziomu życia czy też nie dam tego co dawali jej poprzedni partnerzy i po prostu boję się że nie będzie mnie traktować poważnie albo po prostu ten związek nie będzie mieć sensu.Czy to materializm? Jak do tego podchodzicie drogie #rozowepaski ?

