Jeszcze czekam na tąpnięcia, na europejskich rynkach, a wraz z nimi bananową srakunię i min. umiłowanego przez małpy olejorza, ukazujących swoje prawdziwe oblicze Mirkom Maklerom z tagu. Wpisy wówczas, przebiją chyba komizmem felietony J. Clarksona. Na razie kręcą się w pobliżu.#gielda

