zdecydowana-fenomenka-66 pisze:
Jest coś takiego jak demiseksualizm. Polega to w sumie ma tym, że pociąg seksualny "tworzy się" dopiero, kiedy masz z kimś bliską więź emocjonalną. Jeżeli takie coś u Ciebie występuje, to przykro mi, ale jesteś niestety w mniejszości. Większość ludzi leci tylko na wygląd fizyczny i np. dla mnie było to mega szokującym odkryciem. Bo ja nie mogłabym iść z kimś zupełnie obcym do łóżka, brzydzi mnie to, a ludzie tak robią. Nawet, jeżeli byłby w ocenie wykopków 12/10, to nie, po prostu nie. A ludzie tak robią! Potrafią kogoś nie znać i nie mieć z nim nic wspólnego, a mimo to chodzą do łóżka! A nawet się hajtają, bo ktoś jest "atrakcyjny"... Nie wiem, po cholerę miałby być mi ktoś "atrakcyjny", a równocześnie głupi jak but. Albo taki, który by mnie nie słuchał i uważał moje poglądy i hobby za głupie. Albo taki, z którym nie miałabym wspólnych zainteresowań...Nawet mój partner był dla mnie nieatrakcyjny, dopóki nie nawiązaliśmy znajomości, potem przyjaźni, a kiedy stał się moim najlepszym przyjacielem, po kilku latach nawiązało się uczucie.Ale ludzie tak nie mają. Więc niestety nie wiem, czy masz rację.