Opublikowane
Jeżdżę około 100km dziennie po mieście, kiedyś jeździłem po 250-300km dziennie po mieście, jak coś nie jako złotówa. Staram się jeździć przepisowo, tam gdzie nie mogę się zatrzymywać to się nie zatrzymuje, nie wymuszam pierwszeństwa, nie blokuje innych. Ale przez te 6 lat co jeżdżę już mnie krew zalewa jak dzień w dzień w tych samych miejscach ludzie blokują mi dojazd do miejsca gdzie muszę być w danych godzinach, stoją perfidnie za znakiem zakaz zatrzymywania. Jak mnie to wkurwia. Tak samo jak jadę i ktoś przede mną ma wyjebane jajca i nie włączy kierunku gdy skręca bo gada przez telefon. Stwierdziłem, że teraz każdemu będę robić zdjęcie jak źle zaparkuje i będę dzwonić na straż miejską, a nagranie jak ktoś jedzie z telefonem przy uchu jeśli będzie widać rejestrację wysyłam na policję. Jak ktoś sie nie zatrzyma na stopie też wyślę. Wczoraj typ mi wyjechał z podporządkowanej i nawet na stopie się nie zatrzymał. Juz mam dosyć jeżdżenia wokół zjebow, dwa razy zgłoszę tego samego jak gada przez telefon i po prawku, za taxiarzy też się wezmę. Już ostatnio jeden mi wymusił i cóż, zapłacił już z ubezpieczenia. Możecie mówić że konfident, że 60 że typowy kamerkowicz, że mi w życiu nie wychodzi i za to będę uprzykrzać życie innym, ale ile można się wkurwiac na tych niedorozwojów na drodze. #prawojazdy #prawo #samochody #auta
30452

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Masz do tego prawo, a poziomu konfidenctwa pseudokibiców i tak nigdy nie osiągniesz, więc luz.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cm079qk5e000cof84rghu10td

Dodane: 24 sierpnia 2024 - 00:13:49
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy