Jestem urzędnikiem. Czy osoba której wystawiam pisma/odpowiedzi (w formie urzędowej, podpisane przez kierownika ale z adnotacją, że ja jestem prowadzącym sprawę) może je sobie wrzucać bez żadnej anonimizacji do sieci (facebook, strona internetowa) i naśmiewać się, z tego co napisałem piszące osobowo "Pan X napisał..." + foto/skan dokumentu? Jest to osoba kłótliwa, która sama nie wie co chce, straszy sądami ale nigdy do niego nie poszła. Po prostu takie hobby na stare lata aby się nie nudzić.Moje odpowiedzi są konsultowane z prawnikiem oraz kierownikiem, ale nigdy nie są od nich dla mnie jednoznaczne, to są wskazówki co napisać, a resztę muszę sam opracować. Oczywiście potem to jest akceptowane ale często sam nie wiem co pisze. Wiem, że często jest to lanie wody.Co o tym myślicie? Czy jak sprawa nawet trafi do sądu to coś mi grozi? Jestem urzędnikiem najniższego szczebla, wręcz kancelaryjnym, bez wykształcenie (mam tylko średnie i jakieś kursy kpa które robiłem w pracy).Czy ja mogę, a może nawet powinienem coś z tym zrobić? Nikt w pracy (prawnik, kierownik) się nie przejął publikacją tych pism z nazwiskami.#prawo

