Jak myślicie, ile czasu powinno minąć zanim ktoś twierdzący, że kocha na zabój znajdzie sobie kogoś innego i z nim zamieszka? Miesiąc? Dwa? Pół roku? #zwiazki
014
Dyskusja
Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
Ja nawet nie chodziłem w sumie z pewną dziewczyną, ale po tym jak zostałem odrzucony to zbieram się już dwa lata. Jakbym z nią był w związku to po zerwaniu pewnie zbierałbym się jeszcze gorzej.
@ElenaRain wydaje mi się, że z mojej inicjatywy był koniec. Ciężko stwierdzić, bo to bardzo płynne było. Uczucia były bardzo intensywne. Ale dużo między nami było niedopowiedzeń, druga strona nie była ze mną szczera - przez jakiś czas był ktoś inny w jej życiu. Podobno krótki epizod, potem ona walczyła o mnie, z kilka msc, ja się jak to niemądry człowiek zawróciłem do niej. Były zapewnienia o miłości, z rok było ok. Ale we mnie cały czas to siedziało. Plus choroba, dużo się poskładało i nie mogłem zaufać, rozpadło się to. Ostatnia wiadomość jaka była to o tym, że kocha, nigdy nie przestanie i że jestem super, och i ach. Az się dowiaduje o kimś innym.
@ElenaRain można tak powiedzieć, były wielkie zapewnienia o miłości aż po grób, że nigdy z nikim aż tak, że uczucia niesamowite, związek dusz.. po czym mija kilka tygodnia i cyk, związek z kimś innym i mieszkanie razem. trochę nie umiem tego zrozumieć.