Rozglądam się już długi czas za działkami pod budowę domu, ale że ceny ostatnio zaczynają być w moim zasięgu to mam na oku 3 w podobnych pinionszkach. Na wstępie powiem że mieszkam w mieście wojewódzkim, praktycznie w centrum, pracujemy z narzeczoną stacjonarnie i to się nie zmieni :D Także wchodzą w grę dojazdy. Mamy 2 malutkich dzieci. 1. Działka jest kilka km od miasta, tzw. sypialnia same nowe domy, ale ścieżka rowerowa i autobus do miasta jakiś tam jest. Nowe drogi, nowa szkoła się buduje wieś obok, generalnie wszystko nowe nie ma patologii. Jest dino, kebab jakieś gminne boisko też xD ta mi się podoba najbardziej a narzeczonej najmniej bo ona nie lubi jeździć autem no i żłobek i przedszkole to trzeba wozić do miasta. 2. Działka jest w mieście i jest zdecydowanie najmniejsza. Obrzeża miasta pod lasem ale przy dużym osiedlu mieszkaniowym więc jest też wszystko w pobliżu szkoła żłobki przedszkole przystanki no i las z jeziorem3. Działka to niby miasto ale już straszne zadupie, duża, płaska przy drodze asfaltowej (jest cicho). Plus i minus. 30m od działki jest budowany przystanek kolei metropolitalnej. Super bo to szybko śmiga, minus że martwimy się hałasem. Nie ma szkoły ani sklepu i są stare domy. Cenowo się najbardziej opyla ale czy dzieci znajdą tam znajomych? Szczerze wątpię. Do obecnej pracy minimalnie dalej niż w przypadku 1 działki Co wy byście wybrali? Jesteśmy na razie w fazie dyskusji ale ciekawi mnie inny punkt widzenia#budowadomu #nieruchomosci

