Otóż poznałam z 1,5 roku temu pewnego wdowca z dziećmi. Wszystko ładnie pięknie. Do pewnego czasu, aż coś mnie tknęło, żeby poszperać mu w telefonie. Nie. nie. W trakcie związku nie było zdrady, aczkolwiek kilka rzeczy były dla mnie dużym zaskoczeniem i nie tego się spodziewałam. Poznaliśmy się na badoo, wydawał się być spoko facetem. Niedawno stracił żonę, rozumiem. Każdy chce mieć kogoś bliskiego, nawet jeśli jest to po 2 miesiącach od pogrzebu. No więc tak. Tą nową jego Panią po tych dwóch miesiącach byłam ja. Układało się nawet nieźle. Ale pewne rzeczy zaczęły mi nie pasować. Najpierw to, że wychodząc na dwór z moimi psami a mam ich dwa, nie chciał wychodzić z nimi razem ale brał każdego pojedynczo i po powrocie do domu miał z lekka wypite i szybko zasypiał. Oczywiście na moje pytanie czy pił, mowil ze nie. W koncu zdecydowałam że popatrzę sobie jego telefon i coś mnie tknęło, żeby sprawdzić wiadomości i z kim pisał na badoo w czasie, gdy mnie poznawał. No i tu się mocno zaskoczyłam, bo okazało się, że facet pisał do przyjaciółki jego zmarlej żony z propozycją seksu bez zobowiązań, a na badoo do jednej kobiety też jej proponował seks bez zobowiązań. A w profilu miał napisane, że szuka kogoś do stałego związku. W między czasie stracił dzieci, bo mu zabrali do bidula, bo tak mu na nich ,,zależało" . Starałam się, pomagałam mu w tym, żeby odzyskać dzieci, bo czułam się trochę winna że to przeze mnie,nawet powiedziałam mu że się z nim rozstaje dla dobra dzieci, miał zamieszkać u rodziców i tam spróbować odzyskać dzieci. . W między czasie zgodził się na leczenie odwykowe. Powiedziałam mu że najlepsze co może zrobić to starać się odzyskać dzieci mieszkając u swoich rodziców, to co on zrobił? Wyszedł po leczeniu i sobie tydzień lub dwa po wyjściu z ośrodka zamieszkał z inna babą. A mnie tu wmawia, jak to on mnie kocha i chce do mnie wrócić i że nikogo nie ma .Myslalam ze on naprawdę będzie u rodziców mieszkać i chciałam mu dać szanse , chciałam zobaczyć jak bardzo mu na mnie zależy, żeby dać mu te szanse jak już odzyska dzieci, a on po prostu mnie oszukuje. Nie bronie mu nowej baby, przecież się rozstalismy.Ale nie mogę zrozumieć jak można mówić że się kogoś bardzo kocha, a śpi w jednym łóżku z inna kobietą. Jeszcze mi na dodatek zdjęcia kołdry wysyła i twierdzi że nikogo tam nie ma. . Co o tym myślicie?#zwiazki

