Planuje sprzedac mieszkanie z kredytem jak wejdzie 0procent. Licze na to, ze bedzie podobnie jak z 2procent. Ceny wystrzela a potem zaczna spadac. Chce kupic cos innego. Swoje kupilem za 500. Chce sprzedac za 600. Pytanie tylko czy sie nie przejade i nie zostane z niczym? Nie sprzedawalbym ale sasiedzi to jebana patola. Do drugiej w nocy sie tluka, a o 5 30 zaczynaja. Pytanie brzmi czy wg was dobry plan czy zostane z reka w nocniku? Wg mnie ceny drastycznie spadna rok po bk0#nieruchomosci

