Cześć, chyba rzuciłem się na głęboką wodę, gdyż chcąc spełnić swoje marzenie o byciu kierowcą ciężarówki pojechałem za pracą do Niemiec nie posiadając żadnego większego doświadczenia. Samej jazdy się nie boję , bo jeździłem już 3 miesiące, ale całej tej otoczki już się trochę obawiam:D Nikt mi tu nie chce zbytnio pomóc, bo "miałem dostać gotowego pracownika". Startuję dziś w nocy, będę jeździł chyba chłodnią między lotniskami, częste przepinki naczep. Problem w tym, że z żadną z tych rzeczy nie miałem do czynienia xd czy znalazłaby się tu dobra duszyczka, z którą mógłbym popisać na messengerze i zawracać głowę w sytuacjach, w których nie będę sobie radził? Odezwę się na PW :)#zycietruckera

