Moja różowa poszła na spotkanie z koleżankami, sama mocno zaznaczyła że będzie to spotkanie TYLKO z koleżankami, bo będzie to babski wieczór. Okej, nie jestem zazdrosny, nie ma problemu.W trakcie wieczoru zadzwoniłem do niej spytać się tam o coś i w trakcie rozmowy usłyszałem, że jest także w męskim towarzystwie. Rzuciłem w żartach, że miał być babski wieczorek, a tam jacyś koledzy jednak są. Nie miałem nic złego na myśli, podkreślam że nie jestem zazdrosny.Ona jednak się strasznie oburzyła i zrobiła mi awanturę o to że o tym wspomniałem.Cały czas się zastanawiam czemu skłamała i nie powiedziała wprost. Ona już nie chce o tym rozmawiać.#zwiazki

