Próba znalezienia i zakupu używanego samochodu może doprowadzić tylko do depresji. Po negatywnych doświadczeniach z przeszłości jestem w takim stanie psychicznym, że z jednej strony chciałoby się jeździć samochodem a z drugiej strony nie mam już nawet ochoty nigdzie dzwonić i umawiać się na spotkania, bo nie mam ochoty tracić czasu na nietrafione hity w postaci szrotów albo sytuacje kiedy to samochód sprzeda się zanim dojadę na miejsce, czy jego właściciel jednak nie będzie go sprzedawał. Na znajomych i zakupie od nich to się już zawiodłem, nie chcą sprzedawać. Jeśli samochód ma usterki w które nie chcą inwestować, nie sprzedadzą żeby kupujący nie miał o nic pretensji. Jeśli jest w dobrym stanie technicznym nie sprzedadzą bo za dużo w to zainwestowali i woleliby jednak jeździć dalej. Do komisów boję się jechać i tam szukać, nawet poleconych przez znajomych bo naoglądałem się filmów gdzie przedstawia się samochody z komisów tylko w negatywnym świetle a handlarzy jako nieuczciwych. Nie mam bladego pojęcia jaką markę i model wytypować na którymś portalu z ogłoszeniami, benzynowy czy może diesel bo nic nie wiadomo o samochodzie z ogłoszenia a mało kto podaje razem VIN, numer rejestracyjny i datę pierwszej rejestracji co by pozwoliło wejść w historię CEPiK. Dużo ogłoszeń mi śmierdzi na kilometr, sprzedający nic nie opisują tylko piszą żeby zadzwonić i dopytać o szczegóły. Celuję w przedział 7.5-8.5K a to już na prawdę bardzo dużo i ciężkie pieniądze. Wiem że dużo wystawionych samochodów jest dużo poniżej średniej rynkowej i mogą wymagać doinwestowania. Nie mam bladego pojęcia gdzie pojechać i już zgłupiałem całkowicie. Albo ten rynek jest tak ustawiony by nie próbować szukać niczego na własną rękę, zwłaszcza od prywatnych właścicieli i szukać tylko w komisach, albo to jest w interesie wszystkich tych którzy chcą pomóc próbując chronić przed władowaniem się na minę a tak na prawdę to najlepiej żeby nie kupić niczego. #kupnosamochodu #kupnoauta #samochody

