Opublikowane
#nieruchomosci #wyznanie #poradyzycioweZ niedowierzaniem oglądam sytuację na rynku nieruchomości jako 'szczęśliwe bananowe dziecko' które jest spadkowiczem. Mam mieszkanie o rynkowej wartości blisko 600 000zł w mieście wojewódzkim, pomieszkuję w nim i wynajmuje 3 pokoje - co daje mi stały przychód na poziomie 2500zł. Nie wyobrażam sobie bym kiedykolwiek się dorobił takiej włości jakbym miał odkładać po kilka tysięcy miesięcznie to bym się 'zesrał'. Aktualnie obmyślam kwestię sprzedaży tej nieruchomości i inwestycję blisko 200k w jakiś mały biznes. Niektórzy urodzili się w czepku, a niektórzy liczą zdolność kredytową i oglądają się na WIBOR.
12

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Dostałem mieszkanie o wartości 400k, przed covidem, ofertowe teraz to 1150k. W międzyczasie sam dokupiłem jeszcze za swoje zarobione pieniądze 3 mieszkania. Wystarczyło wykorzystać dobry start gdzie nie musiałem bulić 3k za mieszkanie, być ambitnym i mądrze pracować. Tak wpadły kolejne mieszkania, a z perspektywy czasu w sumie szkoda mi rodziców, że musieli tak ciężko odkładać na mieszkanie dla mnie. Ja sobie radzę zdecydowanie lepiej i to mieszkanie które dostałem, wynajmuję a pieniądze z wynajmu oddaję rodzicom, mimo że nie chcieli. Z szaczunku
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clvqb767k00910m2cc1oldevs

Dodane: 3 maja 2024 - 08:43:49
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy