Mirki i mirabelki z #depresja Też macie tak, że w robocie ciągle macie wrażenie, że wszystko co robię, robię źle, jestem ogólnie bezużyteczny? Przeczucie, że zawalicie wszystkie projekty itp.?Nie jestem pewien czy wpadam właśnie w depresję, ale mam różne dziwne myśli (od ok. roku), że życie ogólnie ma coraz mniej sensu, mimo dobrej żony i obiektywnie patrząc całkiem normalnego życia?Każdy dzień jest taki sam, jedynie weekendy dają jakieś chwile normalności, która kończy się w mgnieniu oka.W niedzielę wieczorem szczególnie nasila się poczucie strachu i bezradności przed kolejnym tygodniem..Piszę z prywatnego, mimo konta na wykopie, bo jakoś mi wstyd. :(

