Opublikowane
Wpisuję więc tekst swojego anonimowego wyznania...Do rzeczy, bez pierdolenia:Związałem się z kobietą z małego miasteczka, która ma duże problemy adaptacyjne - co to znaczy? Ma trudności z zadzwonieniem i załatwieniem własnych spraw, miała wielkie trudności z poruszaniem się samochodem (dopóki tego nie ogarnąłem - choć wciąż wiele niedociągnięć jest, nie powiem...) - ale teraz już trochę lepiej. Jak raz zapierdoliła w bramę oraz krawężnik na śliskim to się lekko ogarnęła w tej kwestii. Kompletnie nie potrafi porozumiewać się w gronie ludzi których nie zna (jedynie u siebie w domu czuje się wystarczająco komfortowo aby było to gołym okiem zauważalne). Ma też problemy z pamięcią, tj. zupełnie inaczej pamięta rzeczywistość, niż ja, i nie jest to pierwszy raz (mam nagranie, gdy ona twierdzi, że jest A a tak na prawdę jest B). Dziewczyna zarabia dorywczo ~1000zł miesięcznie. Jak spojrzycie niżej, to dziewucha też w pracach domowych pomaga - tj. a tu zagruntuje, a tu zaszpachluje jakieś głupotki itd. Jeżeli chodzi o chałupę to wszystko ciśnie jak trzeba, ale bardzo pedantycznie. Posprząta, pozmywa, poogarnia, ale nie rozumie tego, że jak robimy jakiś remont, to zawsze będzie pierdolnik na chacie, i ma do mnie pretensje.Trochę o mnie - alkoholik, zdecydowanie nadmiernie szczery (wylewny) człowiek. Aktualnie pracuję zdalnie za ~25k, kupiłem dla nas chałupę w wojewódzkim za gotówę - w trakcie remontu. Absolutnie nie zazdrośnik, nie nadgorliwiec, nie nieogar. Pracuję sobie zdalnie no i przy okazji czasami złapię jakiś pokój/kuchnię, które sobie upatrzę na remoncik, i konsekwentnie remontuję. Ponadto próbuję robić swój biznes - sprowadziłem sobie jakieś pierdoły z chin i chcę nimi handlować - co też zajmuje mi trochę czasu.Problem polega na tym, że na tyle na ile mogę, to remontuję sam, wiadomka, skuć trochę, zagruntować, trochę goldbanda narzucić, trochę gładzi, wyszlifować, zagruntować i pomalować - ale nie mam na to aż tak wiele czasu, bo jak wyżej, mam pracę pełnoetatową, więc czasami taki pokój / kuchnia się ciągnie przez 2 tygodnie. Do całkowitego sedna - jestem bezużytecznym, nic nie pamiętającym alkoholikiem, który się o większość rzeczy przyczepia i sam nic nie robi. Ona wszystko robi, podczas gdy ja zbijam bąki. Jeżeli chodzi o jej charakter, to - nie ma żadnego pola dyskusji, tylko krzyki z jej strony, nie ma czegoś takiego, że się powymieniamy argumentami - u niej jest tak, że kto głośniej krzyczy - ten ma rację. Już jej udowodniłem, że potrafię głośniej od niej krzyczeć, ale chyba to nie na tym polega... Ja nie chcę krzyczeć, tylko zwyczajnie, spokojnie nieść życie do przodu na racjonalnych argumentach.Jaki feedback wykopki?#feedback
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
@Dietetyq:@kabotyno: ale o czym Ty w ogóle mówisz, to ona jest nerwowa i wrzeszczy, nie ja xD Czy ktokolwiek z czytających w ogóle poprawnie zrozumiał to co napisałem? :OJa tylko czasami wybuchnę, jak ona zaczyna drzeć się na mnie wniebogłosy, to jej odkrzyknę - a i to się rzadko zdarza, bo w większości przypadków zwyczajnie wyjdę na spacer albo do drugiego pokoju. w szczególności @kabotyno, że co kurwa? xD Ty się ogarnij, ja jej za nic nie krytykuję, oprócz tego, że wydziera na mnie mordę ze względu na to, że jest nieporządek w chacie, który ona musi sprzątać po tym jak zrobi się syf w trakcie remontu. Ja pierdole, wiedziałem, że wykop to złe miejsce, ale odpowiedzi od ludzi o mózgu małp to się nie spodziewałem. Nic mnie już najwyraźniej nie zdziwi.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@UsZ_: - w sumie w tym jest jakis merit - ale jak przestanę chlać, to ją rzucę, bo nie wytrzymam ciągłych krzyków wg. mnie bez powodu. Odnoszę takie wrażenie, że jak się napierdolę w trzy dupy, to jestem mniej więcej na jej poziomie intelektualnym.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Może doprecyzuję, bo nie wszyscy skumali o co chodzi:Odnosnie tej treści:"Do całkowitego sedna - jestem bezużytecznym, nic nie pamiętającym alkoholikiem, który się o większość rzeczy przyczepia i sam nic nie robi. Ona wszystko robi, podczas gdy ja zbijam bąki. " - to moja luba tak myśli, ja uważam inaczej.@UsZ_: - jakby było takie proste, to by się przestało.@amefox: - też uważam że pato, niepotrzebnie wydziera mordę przez pedantyzm na który cierpi bo jest syf w chacie kiedy się toczy remont.@programista15cm: - Ty raczej się tu nie powinieneś udzielać.@xede: - Ja będę, może nie z nią, ale będę, także dzięki za radę, nie posłucham.@bukszpryt: - Skoro Zdzisiek bierze połowe osobogodziny tyle co inżynier/architekt, to wiadomo, że nie opłaca się mu tyle zapłacić. Wolę zrobić samemu, zwłaszcza, że wiem jak to robić.@sprawdzajacy: - to samo co wyżej do @bukszprytPonadto - chałupa którą kupiłem, to po prostu takie przelotne coś, co któregoś dnia wynajmę/sprzedam. Nie mam zamiaru to spędzić życia - resztę kasy inwestuję w bardziej lukratywne miejsca niż kawałek ściany w polsce.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Brzmi typowo jak produkt wychowania w polskim domu.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@bukszpryt: Nie żeby coś, ale takie czasy przyszły, że materiał kosztuje grosze, a osobogodzina za położenie szpachli na ścianie kosztuje tyle, co połowa mojej dniówki - skoro sam to umiem robić, to wolę zrobić sam, niż płacić jakiemuś typowi. Przecież nie będę ciągle siedział w swoim zawodzie i napierdalał - bo bym pierdolca dostał, poza tym trochę ruchu też mi się przyda skoro siedzę ~8 godzin dziennie przy kompie.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Praca zdalna za 25 tysięcy tylko na Wykopie. Widzę, że mitomanów tu mnogo.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cltq66wzj007n0m0f8b0bn7er

Dodane: 13 marca 2024 - 20:04:14
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu