Mirki, postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami, może trochę szukając przy tym porady. #informatyk15k here, obecnie żyję na kosztownym wynajmie, ale pojawiła się opcja przeprowadzki do mieszkania, które odziedziczyłem po ciotce, znajdującego się 50 minut jazdy od Wrocławia. Problem w tym, że moja partnerka nawet nie rozważa takiej opcji; marzy jej się życie w samym centrum Wrocławia, gdzie oczywiście oczekuje, że zakupię mieszkanie za astronomiczną sumę (na bardzo drogi kredyt). To stawia mnie w trudnej sytuacji, ponieważ w mieszkaniu po ciotce moglibyśmy mieszkać praktycznie bez kosztów, pokrywając jedynie czynsz do spółdzielni, podczas gdy kupno mieszkania w centrum miasta wiązałoby się z dużymi wydatkami. Osobiście, nie ciągnie mnie do miejskiego życia; nie piję alkoholu, więc brak bliskości lokali rozrywkowych nie jest dla mnie problemem, a dojazdy do miasta, mając samochód na LPG, który jest ekonomiczny, nie wydają mi się uciążliwe. No i nie wiem, co robić.#nieruchomosci

