W armii U.S. mają najbardziej intensywny kurs języków obcych jaki istnieje na świecie prowadzony przez Defense Language Institute. 64 tygodnie, 5 dni w tygodniu 6-8h dziennie tylko i wyłącznie nauka języka docelowego, a w weekend są zachęcani do czytania książek w tym języku, słuchania podcastów etc. albo będzie im trudno się utrzymać. Po 2 miesiącach intensywnej nauki przechodzą całkowicie na język docelowy, na zajęciach nie mają żadnych poleceń w języku angielskim, muszą rozumieć niemal wszystko. Po 64 tygodniach każdy z absolwentów zna język docelowy na poziomie akademickim. Zna kulturę danego kraju, ale też język znacznie lepiej niż przeciętny użytkownik języka docelowego. Czyta literaturę piękną, np. Dostojewskiego jeżeli uczy się rosyjskiego, i wszystko rozumie, wyłapuje niuanse. Każdemu żołnierzowi przydziela się język na podstawie jego inteligencji, zdolności uczenia się nowych języków. Mniej zdolni uczą się języków prostszych, najzdolniejsi tych najtrudniejszych np. mandaryński. Potrzebne im to bo jednostki wojskowe U.S. stacjonują na całym świecie.https://www.defense.gov/News/Inside-DOD/Blog/Article/2061759/64-weeks-to-fluency-how-military-linguists-learn-their-craft/https://www.quora.com/At-the-Defense-Language-Institute-in-Monterey-how-do-students-retain-the-large-amount-of-vocabularyhttps://youtu.be/DvPe9nAWgek#naukajezykow #jezykiobce #motywacja

