Cześć, Mirasy mam problem z zazdrością ale nie moja tylko żony. Na prawdę czasami jest wszystko świetnie ale jak pousuwałem portale typu FB itd ale ostatnio czuję, że wszystko idzie w złą stronę. Czuję się tak osaczony do tego stopnia, że zerwałem znajomości ze zwykłymi koleżankami, w pracy w biurze też, że są kobiety to problem. Nawet jeśli w żartach napiszę do jakiejś różowej na wykopie to awantura. Tak sprawdza mi telefony służbowy też. Mam już dość tej kontroli. Czuję się jakbym stale był pod jakąś presją. W dodatku tłumaczy się, że w związku nie ma takiego czegoś jak prywatność, chce wiedzieć z kim jestem, gdzie i po co a ja czuję się za każdym razem winny temu. Jestem na skraju już. #zwiazki

