Możecie coś doradzić? Od jakiegoś czasu jestem z dziewczyną, wszystko jest ok. Ale nasze pierwsze współżycie, to jest dla mnie kompromitacja, penis praktycznie nie stoi, max jakiś pół zwód, który nie pozwala na penetracje. Niby partnerka mówi, że to nic i jest wyrozumiała, ale to totalnie na banie mi wchodzi. Nie piję alkoholu, zero używek, dużo trenuje. Jak nie miałem partnerki, to średnio raz/dwa na jakieś 2-3 tygodni zjechałem na ręcznym.Co do erekcji, przy calusach czy przytulaniu czuję, że zaczynam mieć erekcje, ale jest ona chwilowa. Przy grze wstępnej także w pewnych momentach penis staje, po czym znowu opada czy jest w pół wzwodzie. Już nie wiem co mam robić. To przez stres może? Powiem, że nie czułem, że się stresowałem i nie miałem typowych objawów stresu dla siebie Czy zwykły no fap pomoże? Czy wesprzeć się czymś na potencję? Niedługo znowu mamy spotkanie i boję się kompromitacji. Ostatnio przed spotkaniem zjechałem na ręcznym, ale to nie wiedziałem, że się spotkamy tego dnia. Czy to może być przyczyna ostatniej konpromitacji?#seks #zwiazki

