Mieszkanie na wsi z dala od cywilizacji. Brak pracy, hobby, znajomych, partnerki. Totalna anhedonia od kilku miesięcy. Sprzedałem prawie wszystko (komputer, konsolę, telewizor), bo nie chce mi się już nawet grać ani oglądać filmów. Czuję się otępiony, wewnątrz tylko pustka. Chodzę jak zombie. Od dwóch lat nie odczuwałem radości. Nie uśmiecham się, nic mnie nie bawi. Prawie z nikim nie rozmawiam. Sześć pobytów w szpitalu w ubiegłym roku i kilkanaście wizyt u lekarzy oraz badań. „Po prostu idź do psychologa, psychiatry i psychoterapeuty bro”. Chodziłem - nic to nie dało oprócz straty 2000 zł.#depresja

