Jak bez minoxa masz problem ze złuszczonym naskórkiem to będziesz miał łupież jak skurwysyn stosując mina, który kupisz w aptece. Sam miałem, a w zasadzie nadal mam łupież po półrocznym stosowaniu mina raz dziennie wieczorem marki Minovivax, który i tak jest ponoć najłagodniejszy od Loxonów i reszty. Moja dermatolog u mnie jako alternatywę zaproponowała ten w piance (Regaine, Kirkland), który nie ma glikolu w składzie bo to od tego problem z łupieżem, podrażnieniami i świądem . Regaine kupisz na appodiscounter - sprowadzą z Niemiec, a Kirkland na hairland, również skądś sprowadzany, bo PL to zacofanie i nie ma tego na rynku. Cena to ok. 300 zł za ilość pianki wystarczającej na 3 miechy. Jak na 32 lata i NW2 to i tak nie jest źle, ja mam 26 lat i o ile zakola mam małe to od jakiegoś roku robi mi się rondo na głowie. Spróbuj combo -fin raz dziennie o jednej stałej godzinie i min raz wieczorem (są badania ,że raz wystarczy). Morfologia konkretnych badań androgenowych przed i co 3 miechy do porównań, wtedy jak wszystko będzie mieścić się w widełkach to znaczy, że jest git, a tylko coś sobie wkręcasz. Wychodzi na to ,że nie masz agresywnego łysienia i można powalczyć o niezłe odrosty, ale to musi być konkretny dermatolog z wiedzą ,żeby prowadził i robił wizyty kontrolne na bieżąco (wystarczy z jakiegoś luxmedu co dają pakiet z roboty wyłapać dobrego wedle opinii z neta w danym mieście).