To zależy przecież od miasta. Dużo osób nie chce się integrować, albo chwile chcą później nie. Ja jestem w Berlinie, poznałem tu m.in młode małżeństwo, dwie dziewczyny pracujące w IT, parę osób z polskimi korzeniami.Niestety też jest dużo elementów typu budowlańcy / magazynierzy - o niskiej kulturze, z "przecinkami" co drugie słowo, pijących przesadnie... trudniej się wtedy integrować jeśli nie tego szukasz.Czasem się ludzie poznają na apce Jodel np. Ale ogólnie to rzeczywiście - raczej nie ciągną do siebie. Może na grupach facebookowych? (ja nie korzystam, nie wiem)