Mam obecnie 250tys oszczędności, które ogarnąłem w ciągu 1,5 roku pracy za granicą. Rynek mieszkan szlag trafił przez pisiorow, a sam pracując za granicą nie mogę wziąć tego kredytu 2%. Zresztą po tym jak mieszkania zostały przebrane to nie ma w czym wybierać… Ale byłbym w stanie wybrać jakieś sensowne. Sądziłem że spędzę jeszcze 2024 na emigracji i dobiję do 500tys by kupić mieszkanie bez dużego kredytu. Tylko teraz nie wiem jak mam do tego podjeść bo za rok okaże się że mieszkania będą już chodziły po 1,5miliona… Mój plan zakladal powrót do #krakow gdzie czeka na mnie niezła posada za dobra kasę ale bez własnego mieszkania tam nie ma sensu tam mieszkać i pracować bo koszty życia zjedzą nawet te 10k wypłaty. Ktos ma jakieś sugestie lub widzi inne opcje w moim wypadku? #nieruchomosci

