Jesteśmy z żoną już ponad 15 lat. Do tej pory jeśli chodzi o życie łóżkowe układało się w miarę normalnie. Zazwyczaj seks był raz lub dwa razy tygodniowo. Ostatnio luba zaczęła coś wspominać czy nie byłbym zainteresowany otwarciem związku. Tłumaczyła to tym, że próbowaliśmy już wielu rzeczy i to w róznych miejscach, ale wkradła się rutyna i chciałaby spróbować czegoś innego. Z tego co mi mówiła to jestem jej drugim partnerem, a poprzedni do dobrych kochanków nie należał. Mówiła, że tylko na chwilę i jeśli by coś mi się nie spodobało to zakończymy to kiedy będę chciał. Oczywiście się nie zgodziłem, nie mam zamiaru się dzielić partnerką. Uszanowała to i nie wspominaliśmy o tym do tej pory. Jak myślicie, szykować się na tego przysłowiowego bolca na boku, skoro takie rzeczy przychodzą jej do głowy ? Zastanawiam się czy nie być jakoś teraz bardziej uważnym, żeby nie przyprawiła mi rogów. Ogólnie poza tym jest nam raczej dobrze w związku, dogadujemy się swietnie, mamy dobrą pracę i dwójkę dzieci. #zwiazki #seks

